Reklama

Asymetryczne ryzyko dla USD

Po osiągnięciu nowych historycznych maksimów przez wszystkie trzy główne indeksy na Wall Street, wczorajsza sesja przyniosła wyższą zmienność, co przełożyło się na przecenę S&P 500 i Nasdaqa oraz ustanowienie nowego szczytu przez Dow Jones.

Za zauważalnie lepszą postawą indeksu blue chipów stał sezon wyników i zaskakująco dobre raporty ze strony Disneya, Mercka i Boeinga. Już po zamknięciu handlu poznaliśmy wyniki Amazona, które pogorszyły, nienajlepsze już, nastroje w branży technologicznej i doprowadziły do stopniowego oddalania się kontraktu na Nasdaq z okolic psychologicznej bariery 6000 punktów. W godzinach nocnych ruch na południe był kontynuowany, za czym przemawiała także sytuacja w amerykańskim Senacie. Przede wszystkim kolejna misja Republikanów celująca w zastąpienie Obamacare zakończyła się niepowodzeniem. Tak zwana "odchudzona" wersja nowego health care bill została odrzucona stosunkiem głosów 51-49 (do jej przeforsowania wystarczyło 50 głosów poparcia), o czym zadecydował głos Johna McCaina, którego poparcie walnie przyczyniło się do rozpoczęcia całej debaty. Dodatkowo senatorowie przewagą 98 do 2 przegłosowali ustawę o nowych sankcjach wobec Rosji, zawierającej również rozwiązania, które utrudniają Donaldowi Trumpowi zniesienie już tych obowiązujących. Patrząc na szerszy kontekst można mieć wątpliwości co do siły sprawczej administracji Donalda Trumpa i jego zwolenników w Partii Republikańskiej, co nie najlepiej rokuje co do perspektyw realizacji kolejnych wyborczych obietnic, a także nie nastraja optymistycznie przed zbliżającym się terminem głosowania nad ustawą budżetową. Presja pod którą znalazły się spółki z branży technologicznej oraz słabe zachowanie giełd w USA i Azji zaowocowały słabym rozpoczęciem handlu w Europie. Kontrakt na Dax rozpoczął dzień od spadków, które ostatecznie pozwoliły domknąć lukę wzrostową jaka powstała po ogłoszeniu wyników pierwszej tury prezydenckich wyborów we Francji. W rejonie 12100-12000 można zlokalizować kilka poziomów, które mogą posłużyć rynkowi za techniczne wsparcie. Górne ograniczenie tego przedziału, jak na razie, wytrzymuje pierwszy test ze strony sprzedających.

Reklama

Odważniejszy ruch ze strony rynku, może przynieść dopiero druga połowa sesji europejskiej. W kalendarzu makroekonomicznym na pierwszy plan wysuwają się wstępne dane dotyczące wzrostu PKB w USA w drugim kwartale. Po wczorajszym odreagowaniu dolar oddaje pole względem większości walut G-10. Ruch nie jest może spektakularny, ale pozwala na powrót EURUSD powyżej bariery 1.17. Wydaje się, że ryzyko dla dolara jest asymetryczne. Słabszy od oczekiwań odczyt może dać rynkowi świeży impuls do wyprzedaży amerykańskiej waluty, natomiast pozytywne zaskoczenie, będzie stłumione przez uzależnienie działań Rezerwy Federalnej od powrotu inflacji na ścieżkę wzrostu. Wyższy lub zgodny z oczekiwaniami wzrost gospodarczy (konsensus Bloomberga zakłada odczyt na poziomie 2.6%), będzie więc bardziej atutem dla byków na rynku akcyjnym, niż kupujących USD. Ostatnie cztery sesje na rynku walutowym, to silna aprecjacja euro względem franka szwajcarskiego, dzięki czemu EURCHF znalazł się powyżej 1.13, a CHFPLN w okolicach 3.75, czyli w rejonach nie obserwowanych od 2015 roku. Perspektywa dywergencji w polityce ECB i SNB, retoryka szefa Banku Szwajcarii wskazująca na możliwe interwencje walutowe, czy większa chęć szwajcarskich inwestorów do posiadania niezabezpieczonych walutowo pozycji w zagranicznych aktywach, sprzyjają rozwinięciu tego trendu. Jego trwałość zależy w dużej mierze od tego, czy rynek utrzyma swoje oczekiwania, co do zbliżającego się jastrzębiego zwrotu ECB. Najbliższym testem dla byków na EURCHF będą dzisiejsze dane o inflacji HICP z niemieckiej gospodarki, które według informacji podanych przez Destatis poznamy dwie godziny wcześniej niż zazwyczaj, czyli w samo południe.

Jacek Bakoński

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku SA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »