Reklama

AUDUSD mocny po RBA i odczytach PMI z Chin

Wczorajsza sesja na AUDUSD przyniosła sporą zmienność. Kurs od początku dnia zniżkował, żeby po godzinie 15:00 odrobić większość z wcześniejszych strat.

Kurs znalazł się w ciekawym miejscu z punktu widzenia analizy technicznej. Od początku tego roku kurs wyrysował trend wzrostowy, który w drugiej połowie czerwca napotkał opór na poziomie 0.9440. Poziom ten testowany był już bezskutecznie w kwietniu. Dzisiaj po opublikowaniu, zgodnej z oczekiwaniami, decyzji Banku Rezerw Australii o utrzymaniu stóp procentowych na niezmienionym poziome, AUDUSD przebił wspomniany wcześniej opór. Komunikat po posiedzeniu został odebrany jako lekko mniej gołębi niż oczekiwano w kontekście minutek z czerwcowego posiedzenia. W opinii RBA wzrost gospodarczy w najbliższym czasie będzie lekko poniżej trendu, za sprawą zastoju w przemyśle wydobywczym. Zdaniem RBA utrzymująca się dywergencja w postaci równoczesnego umocnienia dolara australijskiego i spadku cen surowców stanowić będzie "mniejsze wsparcie dla zbilansowania gospodarki". Te słowa to jednak zbyt mało by AUDUSD powrócił do spadków z zeszłego roku. To jak długo RBA utrzyma dotychczasową retorykę, zależeć będzie od aktywności gospodarki Australii w najbliższych miesiącach przy odreagowaniu w Chinach i od zachowania AUDa. Przy wzrastającej rozbieżności cen surowców i kursu dolara australijskiego i/lub słabszych odczytach makro RBA może podjąć próbę słownej interwencji na rzecz osłabienia waluty.

Reklama

W umocnieniu australijskiej waluty pomogły odczyty PMI dla przemysłu Chin. Zgodnie z oficjalnymi danymi przygotowanymi przez Chińskie Biuro Statystyczne, PMI dla przemysłu w czerwcu wzrósł, zgodnie z konsensusem, do 51 pkt. z 50.8 w poprzednim miesiącu. Analogiczny indeks firmowany przez HSBC wzrósł do 50.7 (lekko poniżej konsensusu na poziomie 50.8) pkt. z 49.4 w maju. Dane potwierdzają wzrost aktywności sektora produkcyjnego, co powinno wspierać dolara australijskiego. Część ekspertów jest jednak zdania, że ostatnie wzrosty AUDa oznaczają, że rynek zdyskontował już scenariusz stabilizacji gospodarki państwa środka.

Z porannych danych na uwagę zasługują odczyty indeksu Tankan z Japonii. Indeks dla przemysłu okazał się gorszy od oczekiwań: 12 pkt. wobec spodziewanych 16. Indeks dla usług wyniósł zaś 19 pkt. zgodnie z oczekiwaniami. W reakcji na dane USDJPY odreagował wczorajsze spadki. Wczoraj uwagę rynków przykuły przede wszystkim wzrosty na eurodolarze, który wybił półtora miesięczne szczyty na 1.3697 i doszedł do silnego oporu w postaci 200-sesyjnej średniej kroczącej. Do czwartkowego posiedzenia EBC możemy być świadkami większej nerwowości na parach z udziałem euro. Na osłabieniu dolara amerykańskiego zyskały także złoto, funt brytyjski i polski złoty. Umocnienie krajowej waluty względem dolara oznacza, że cichną już echa tzw. afery taśmowej. Dzisiaj w centrum uwagi znajdą się odczyty PMI z krajów strefy euro, Wielkiej Brytanii oraz po południu odczyt ISM dla przemysłu z USA.

Dominik Murlak

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »