Reklama

Aukcja długu Włoch kluczowa również dla kursu złotego

W trakcie wczorajszego handlu polska waluta straciła: 0,07 proc. wobec euro, 1,13 proc. względem dolara, oraz 0,16 proc. w zestawieniu z frankiem szwajcarskim.

W pierwszej fazie handlu, aż do sesji amerykańskiej złoty wyceniany był względnie stabilnie, minimalnie zyskując w odniesieniu do wtorkowego zamknięcia. Jednak gwałtowne spadki na eurodolarze połączone z realizacją zysków na giełdach skokowo zwiększyły awersje do ryzyka na rynkach - w konsekwencji powodując również odwrót kapitału od złotego. Równocześnie wzrosła rentowność długu polskiego na rynku wtórnym, gdzie 10 - letnie obligacje osiągnęły 5,862 proc. Ciężko wskazać dokładny powód tak dynamicznej realizacji zysków, jednak z perspektywy paru godzin podaje się informacje, iż inwestorzy zaczęli obawiać się o wyniki dzisiejszej aukcji papierów włoskich. Przy tak płytkim rynku, jaki obserwujemy pod koniec roku nawet niewielka kwota zlecenia jest w stanie znacząco poruszyć wyceną.

Reklama

Kluczowym wydarzeniem zarówno dla rynków akcyjnych, walutowych jak i bezpośrednio złotego będzie dzisiejsza aukcja długu włoskiego. Oferta opiewać będzie na 5,0 - 8,5 mld EUR. Wyniki aukcji będą interpretowane przez rynek jako informacja zwrotna, czy ostatnia operacja LTRO wykonana przez EBC rzeczywiście przyniesienie oczekiwane skutki. Ponadto zmiana rentowności sygnalizować będzie w dużej mierze oczekiwania rynku względem początku przyszłego roku. W przypadku, jeżeli aukcja zakończy się sukcesem - znacznym spadkiem rentowności i satysfakcjonujących wskaźnikach popyt/podaż - możemy być świadkami znaczącego wzrostu zainteresowania ryzykowniejszymi aktywami. Tym samym inwestorzy ponownie zwróciliby się w kierunku polskiej waluty doprowadzając do jej dalszej aprecjacji.

W przypadku realizacji negatywnego scenariusza po części dyskontowanego wczoraj przez rynki należy liczyć się z tym, iż złoty może skokowo osłabić się na rynku. W takiej sytuacji można oczekiwać, że instytucje centralne NBP/BGK zwiększą swoją aktywność nie doprowadzając do znacznej deprecjacji polskiej waluty przed końcem roku. Pomimo, iż formalnie nie występuje zagrożenie przekroczenia progu 55 proc. w relacji dług publiczny/PKB to można domniemywać, że resortowi zależałoby na możliwie jak najniższym odczycie tego współczynnika - wskazywałoby to na możliwe interwencje w trakcie dzisiejszej i jutrzejszej sesji. Końcówka roku znacząco sprzyja takim ruchom ze strony instytucji, ponieważ wykorzystując umiarkowanie małą kwotę w trakcie interwencji na rynku (rzędu kilkunastu, kilkudziesięciu mln PLN) można wywołać znaczący ruch kursów.

W trakcie dzisiejszej sesji podane zostaną również odczyty fundamentalne z gospodarki polskiej. NBP opublikuje oczekiwania inflacyjne osób prywatnych w grudniu oraz kwartalny bilans płatniczy za trzeci kwartał 2011 roku. Ponadto Resort przedstawi dzisiaj plany podaży długu na styczeń i pierwszy kwartał 2012r. Zgodnie z ostatnimi wypowiedziami decydentów - będą one zsynchronizowane z terminami posiedzeń RPP. Nie należy jednak oczekiwać, iż jakakolwiek publikacja z krajowego rynku w dniu dzisiejszym będzie w stanie poruszyć notowaniami złotego. Rynek czeka na wyniki aukcji długu włoskiego (wstępna informacja ok. godziny 10:00) i to ta informacja będzie kluczowa dla rozwoju sytuacji na rynku polskiej waluty do końca roku.

Konrad Ryczko

analityk, Wydział Doradztwa i Analiz Rynkowych

Dowiedz się więcej na temat: polska waluta | waluty | kursy złotego

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »