Reklama

Bank Japonii rozczarowuje

Bank Japonii podczas zakończonego dziś w nocy posiedzenia wyraźnie rozczarował podjętymi działaniami. Nie zdecydował się obniżyć stóp procentowych oraz zwiększyć wielkości programu luzowania ilościowego, skupiając się na programach tanich pożyczek dolarowych dla sektora bankowego oraz większych rozmiarach zakupów funduszy ETF.

Reakcja JPY na te doniesienia okazała się możliwa do przewidzenia i zgodnie z naszymi obawami USDJPY najprawdopodobniej podąży obecnie w stronę 100 jenów za dolara, a być może nawet w perspektywie kolejnych tygodni przetestujemy wsparcia na poziomie 99.00. Lepiej od oczekiwań wyglądała natomiast reakcja japońskiej giełdy, która wynika najprawdopodobniej z zarzucenia przez Bank Japonii pomysłu wprowadzania silniej ujemnych stóp procentowych, co mogłoby stać się dużym problemem dla japońskiego systemu bankowego, finansującego się w większości pozyskiwanymi depozytami. Co prawda prezes Kuroda podczas konferencji prasowej nie wykluczył sięgnięcia po ten środek w przyszłości, jednak widać, że wiążą się z nim pewne obawy także w śród członków BoJ Wydaje się, że Bank Japonii podobnie jak ECB, chce dać sobie więcej czasu i zaczekać z dalszymi decyzjami do wrześniowego posiedzenia, kiedy ma zostać przeprowadzona ocena efektywności prowadzonych dotychczas działań, a także będzie już znana dokładana wielkość oraz szczegóły programu stymulacji fiskalnej. Obecnie jednak cała uwaga rynkowa skupi się na pakiecie stymulacji fiskalnej, gdyż nawet Bank Japonii wydaje się przywiązywać do niego bardzo dużą wagę, licząc przy tym na wyraźne przyspieszenie inflacji w gospodarce. Należy podkreślić, że dotychczasowe działania Banku Japonii wydają się nieskuteczne w kontekście osłabienia kursu japońskiej waluty, co może powodować, że przed kolejnymi spotkaniami ponownie rozgorzeje debata na temat możliwości wykorzystania tzw. helicopter money, szczególnie po tym jak prezes Kuroda stwierdził na konferencji prasowej, że Bank Japonii nie dotarł jeszcze do granic możliwości polityki monetarnej, która oferuje ciągle wiele narzędzi. Widać także spore zróżnicowanie opinii wewnątrz BoJ, gdyż niektórzy członkowie głosowali dziś za bardziej agresywnym poluzowaniem polityki moentarnej.

Reklama

Reakcja europejskich parkietów na początku handlu pokazuje, że inwestorzy nie przejmują się zbytnio mniejszą skalą luzowania polityki monetarnej w Japonii i w tym kontekście dużo istotniejsze powinno okazać się posiedzenie Banku Anglii, które odbędzie się w przyszłym tygodniu. W dzisiejszym kalendarium natomiast warto zwrócić uwagę na odczyt PKB za II kwartał ze Stanów Zjednoczonych, który powinien mieć decydujące znaczenie dla rynkowej sytuacji. Oczekiwania rynkowe wskazują na zdecydowane przyspieszenie po słabszym I kwartale, które powinno przynieść annualizowany wzrost PKB na poziomie ponad 3%. Warto także zwrócić uwagę na odczyt core PCE, który jest główną miarą inflacji obserwowaną przez Fed, nie należy jednak oczekiwać w jego przypadku istotnego przyspieszenia ponad obowiązujący trend.

Już po zakończeniu handlu w Europie poznamy natomiast wyniki stress testów europejskich banków przeprowadzane przez ECB, które mogą mieć duży wpływ na notowania indeksów w przyszłym tygodniu. Oczywiście uwaga inwestorów będzie w tym wypadku zwrócona głównie na instytucje włoskie, które wydają się znajdować ostatnio w największych tarapatach.

Kamil Maliszewski

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »