Reklama

Banki na Węgrzech przewalutują kredyty z CHF na EUR

Japonia dołącza do Chin i chce wspomagać Stary Kontynent w walce z kryzysem.

Reklama

Minister finansów Kraju Kwitnącej Wiśni zapowiedział, że będzie kupować obligacje emitowane przez fundusz stworzony do wspomagania europejskich krajów będących w kłopotach. Japonia zadeklarowała, że może nabyć ponad 20 proc. emisji. To bardzo uspokajający sygnał dla rynków coraz mocniej zaniepokojonych o losy Portugalii, Hiszpanii, czy Włoch i ich finansowania długów publicznych. Od początku tego roku znów te obawy zaczęły się nasilać, psując nastroje na europejskich rynkach akcji.

Trudno sobie wyobrazić, że któreś z tych państw nie sprzeda papierów skarbowych, co byłoby równoznaczne z otarciem się o bankructwo, ale równie istotne, jak to, czy uda się sprzedać, jest to, po jakiej cenie. Skala zwyżki rentowności długoterminowych papierów skarbowych z państw strefy euro nie jest w ostatnich dniach na tyle duża, by mówić, że wyższe koszty finansowania długu stanowią nowe wyzwanie dla tych gospodarek.

Mimo to, że wyniki za IV kwartał 2010 r. koncernu aluminiowego Alcoa okazały się lepsze od przewidywań, a spółka przekazała optymistyczne prognozy na ten rok, jej akcje w handlu posesyjnym straciły na wartości. To może być ostrzeżenie, że potrzebne będą naprawdę imponujące wyniki, by chronić notowania firm przed realizacją zysków. Jednak z takimi wnioskami lepiej poczekać na to, jak dziś zareaguje rynek kasowy. Handel posesyjny często ma bardziej charakter i odbywa się przy mniejszej aktywności inwestorów, więc przypadkowość ruchów cen jest większa.

HOME BROKER ZWRACA UWAGĘ:

* Ryzyko tego, że któryś europejski kraj nie sprzeda swoich obligacji jest marginalne, pytanie jednak po jakich cenach będzie można plasować emisje.

* Wzrost kursu franka szwajcarskiego skłoniło węgierski nadzór finansowy do zalecenia bankom przewalutowywania kredytów.

Rynki nieruchomości

Według Halifax, firmy kredytów hipotecznych, w grudniu ceny domów w Wielkiej Brytanii obniżyły się o 1,3 proc. w porównaniu z listopadem. Średnia cena wyniosła 163,44 tys. funtów (254 tys. USD). W skali roku zniżka wyniosła 2,8 proc.. Regres tłumaczony jest niepewnością dotyczącą koniunktury gospodarczej w tym kraju, co zniechęca kupujących do spieszenia się z takimi decyzjami.

Węgierski nadzór finansowy zaleca tamtejszym bankom działania zmierzające do przewalutowywania kredytów hipotecznych denominowanych we frankach szwajcarskich na euro. Ma to ustabilizować i zwiększyć przewidywalność wysokości rat kredytów. W minionym roku forint stracił wobec wspólnej waluty 3,1 proc., a względem franka szwajcarskiego aż przeszło 18 proc.. Na Węgrzech około 72 proc. kredytów jest denominowanych w obcych walutach, z czego ponad 90 proc. przypada na waluty inne niż euro (głównie na franka szwajcarskiego, ale również dolara amerykańskiego oraz japońskiego jena).

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Dowiedz się więcej na temat: Japonia | notowania | bank | nadzór | minister | kontynent | Azja | CHF | stary | minister finansów | waluty | Węgrzech

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »