Reklama

Belka: Rynkowe oczekiwania "nie wzięte z sufitu"

W sobotę Marek Belka powiedział, że rynkowe oczekiwania podwyżki stóp o kolejne 50pb w tym roku nie są "wzięte z sufitu". Sami również oczekujemy dwóch podwyżek o 25pb.

Ostatnie dane nie wystarczyły, by ruszyć rynkiem w jakąkolwiek stronę. Wysoki wzrost płac został zrekompensowany przez słabszą produkcję. Bez niespodzianek po stronie inflacji bazowej i inflacji PPI. W tym tygodniu jeszcze sprzedaż detaliczna, potencjalnie sztucznie podbudowana przez "efekt żałoby" sprzed roku.

W rezultacie rynek jest pod większym wpływem wydarzeń z Europy. S&P zmniejszyło oczekiwania zmiany ratingu Włoch (A+) do negatywnego. Spready Greckie osiągają kolejne rekordy (przy najmniej w teorii, bo handel obligacjami tego kraju dawno już nie istnieje), a co najważniejsze rząd przegrał wybory samorządowe w Hiszpanii.

Reklama

Wraz z masowymi protestami zmniejsza to jakiekolwiek szanse na oszczędności. W rezultacie, euro, a w raz z nim waluty naszego regionu są o około 0,5% słabsze dziś rano. Obligacje po piątkowym umocnieniu są rozdarte pomiędzy szybko zyskującymi bundami, a obawami o finansowanie w walutach i osłabieniem euro. Przy obecnych poziomach, wywłaszczenie krzywej dochodowości wydaje się najbardziej prawdopodobne.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »