Reklama

Ben Bernanke w centrum uwagi

Wczorajsze wystąpienie szefa FED zostało odczytane jako wstęp do rozpoczęcia QE3. Jednak dziś dowiemy się, czy amerykańskiego konsumenta trzeba jeszcze zachęcać zakupów, czy wystarczyło QE1 i QE2.

Początek wczorajszej sesji dostarczył sporo emocji. Po serii 5 dni spadków i optymistycznym zakończeniu poprzedniego tygodnia inwestorzy mogli oczekiwać bardzo pozytywnego otwarcia. Jednak pierwsze minuty handlu wykazały się odrobiną niepewności w postaci spadków o ponad 10 punktów na indeksie WIG20. Dopiero po publikacji danych makroekonomicznych z polskiej gospodarki inwestorzy giełdowi zainspirowani resztą społeczeństwa udali się na zakupy. W efekcie WIG20 zakończył dzień wynikiem +0,9 proc. przy niewielkich obrotach na poziomie 512 mln zł. W poniedziałek niemiecki indeks DAX zanotował wzrost o 1,2 proc. Jednak okazuje się, że najwięksi optymiści mieszkają w Stanach Zjednoczonych: Dow Jones wzrósł o 1,2 proc., S&P500 zyskał 1,4 proc., a NASDAQ 1,8 proc.

Reklama

Wczorajsze wzrosty są efektem bardzo dobrych nastrojów wśród przedsiębiorców (w Niemczech) i u Bena Bernanke (w USA). Pozytywnie zaskoczył odczyt niemieckiego indeksu instytutu IFO (prog. 109,6), który jest najwyższy od sierpnia 2011 roku (109,8). Natomiast szef FED na wczorajszej konferencji pochylił się nad problemem rynku pracy w Stanach Zjednoczonych. Choć przyznał, że w tej materii obecna sytuacja jest trudna, to jednocześnie znalazł odpowiednie rozwiązanie w postaci pobudzenia wzrostu gospodarczego, który można uzyskać poprzez kontynuację łagodnej polityki monetarnej. W efekcie jego słowa zostały zinterpretowane jako realna szansa na QE3. Natomiast w Polsce poznaliśmy ważne dane stanowiące o kondycji naszej gospodarki. Sprzedaż detaliczna wraca na ścieżkę wzrostową z wynikiem +13,7 proc. r/r (prog. 9,9 proc.). Odczyt stopy bezrobocia był zgodny z oczekiwaniami na poziomie 13,5 proc.

W dzisiejszym kalendarzu makroekonomicznym jedyną ważną informacją jaka napłynie podczas sesji będzie indeks zaufania Conference Board, który mierzy ocenę i oczekiwania konsumentów co do zatrudnienia, dochodów i planowanych wydatków. Odczyt będzie o godzinie 15:00 i wtedy zwróciłbym szczególną uwagę na reakcję rynku. Jeżeli odczyt będzie znacznie poniżej oczekiwań (70,3) to paradoksalnie po wczorajszej wypowiedzi Bena Bernanke możemy spodziewać się silnych wzrostów w nadziei na szybkie uruchomienie programu QE3. Jeżeli odczyt będzie pozytywny to może dojść do szybkiej realizacji zysków i powrotu do głębszej korekty na S&P500.

Piotr Mazierski

Noble Securities

Dowiedz się więcej na temat: centrum uwagi | QE3 | ben

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »