Reklama

Bernanke musi w tym tygodniu wiele wyjaśnić

W zeszłym tygodniu odnotowaliśmy największy zakres procentowy wahań na EUR/USD od początku listopada 2011 r. Wówczas EUR/USD gwałtownie skoczył w górę na fali oczekiwań, że pod koniec października szczyt unijny przyniesie rozwiązanie kryzysu zadłużenia państwowego. Na początku listopada kurs EUR/USD zaczął się załamywać, co szybko sprowadziło tę parę z 1,3700 poniżej 1,3000 pod koniec roku. Ponieważ EUR/USD kształtuje się obecnie powyżej 1,3000, chciałbym tylko zaznaczyć, że nie jesteśmy ani o krok bliżej rozwiązania tej kwestii, niż byliśmy w tamtym czasie.

Ale to nie o to chodzi w tym tygodniu - albo przynajmniej nie jest to najważniejsza kwestia. W tym tygodniu najistotniejsze jest przede wszystkim uporządkowanie tego, jak rynek rozumie zamiary Rezerwy Federalnej i Bernankego. Praktycznie przez cały rok nastawialiśmy się na perspektywę ograniczania przez Rezerwę skupu aktywów - chociaż zrywami - dopóki w zeszłym tygodniu Bernanke nie rzucił granatu na parkiet imprezy mocnego dolara amerykańskiego. Czy komentarze Bernankego miały mieć tak gołębi wydźwięk, jaki w końcu miały? Jeśli tak, to czy przypomina to reakcję Carneya na wyprzedawanie przez inwestorów obligacji - ruch, co do którego Bernanke obawia się, że podkopie on nadzieje na ożywienie, gdyż rentowności rosną szybciej, niż na to liczyła Rezerwa? A jeśli tak faktycznie jest - to czy mamy przez to rozumieć, że Fed chciałby rozpowszechnić komunikat, że zamierza powoli wycofywać działania akomodacyjne, ale następnie porzuci te plany, jeśli rynek wykaże najmniejsze oznaki strachu? A jeśli Rezerwa właśnie tak zamierza prowadzić swoją mieszaną politykę, to czy tym samym za kierownicą polityki nie siada rynek, zamiast Rezerwy? Jeśli Bernanke nie wysili się, by przekazać w tym tygodniu jasny komunikat, to takie właśnie będzie najważniejsze przesłanie, jakie otrzymamy - a jest ono niebezpieczne w okresie, gdy zbliża się moment odejścia Bernankego oraz potencjalny chaos trudnego procesu nominacyjnego w nadchodzących miesiącach.

Reklama

Wypatrujcie lipcowych wyników ankiety Empire Manufacturing oraz wstępnego raportu dotyczącego sprzedaży detalicznej, które dzisiaj napłyną z USA. Dane w tym roku robią wrażenie trochę niemrawych, choć nie tak ospałych, jak można by się tego spodziewać biorąc pod uwagę wygaśnięcie ulgi w podatku od wynagrodzeń i podwyższenie progów podatkowych dla podatników o większych dochodach.

Inne ważne wydarzenia związane z ryzykiem to protokół z posiedzenia BoE, w którym rynek będzie się doszukiwał sygnałów co do tego, po jakie instrumenty Carney będzie chciał sięgnąć, jeśli by oznaki ożywienia w Wielkiej Brytanii zaczęły się dławić. Jak do tej pory EUR/GBP również nie wydaje się zdolny do gładkiej zwyżki lub kontynuacji ruchu w dół po oznakach sugerujących zwrot - być może w końcu kierunek bardziej się skrystalizuje po publikacji protokołu.

Dane dotyczące wzrostu w Chinach były idealnie zgodne z oczekiwaniami, co - biorąc pod uwagę oznaki napięcia na tamtejszych rynkach finansowych - jeszcze bardziej niż kiedykolwiek daje powody do tego, by nie brać tych danych za dobrą monetę. Chiny nadal

są obszarem, z którym wiążą się znaczne obawy dla reszty Azji oraz globalnej gospodarki.

Wypatrujcie protokołu z posiedzenia RBA dziś wieczorem, a jutro wcześnie rano - protokołu z posiedzenia Riksbank.

Kwestie/układy techniczne na ten tydzień:

EUR/USD - znowu górka i zwrot? Jak wspomniałem w zeszłym tygodniu, nie jestem przekonany, czy komentarze Bernankego z zeszłego tygodnia wiążą się jedynie

z krótkoterminową czkawką dla zwyżki w dolarze amerykańskim - pytanie jednak, czy już mamy górkę tuż powyżej 1,3200, czy pójdziemy dalej do 1,3300 lub nawet 1,3400, zanim kurs zawróci z powrotem w dół. Zejście kursu poniżej 1,2900 moim zdaniem dałoby początek potwierdzeniu, że maksima mamy za sobą.

GBP/USD - jak wyżej dla EUR/USD, przy czym możliwa jest amplifikacja lub stłumienie zmienności w zależności od scenariusza na EUR/GBP (patrz niżej). Poziom 1,5000 jest psychologicznie ważny w kontekście wahnięcia w dół.

EUR/GBP - wydawałoby się, że pod koniec zeszłego tygodnia mieliśmy kolejny nieudany zwrot, jednak to od protokołu z posiedzenia BoE będzie zależało, czy zaatakujemy 0,8750 lub 0,8800, albo jeszcze wyższe poziomy. Dla argumentu za spadkami potrzebne byłoby, aby głębokie tąpnięcie z powrotem przez poziom 0,8600 zyskało impet. Publikowane jutro dane dotyczące inflacji w Wielkiej Brytanii również mogą zaważyć.

USD/JPY - fala B czy nie fala B? Preferowany scenariusz fal Elliotta jest taki, że przyglądamy się, czy zakończyliśmy falę B (zwyżkę), która ustąpi miejsca fali C (wyprzedaży). W zeszłym tygodniu pojawił się obiecujący początek tego układu, ale zobaczymy, czy dzienna chmura Ichimoku nadal będzie miała znaczenie (oprócz psychologicznego oporu na 100,00), gdyż ważne jest, byśmy zobaczyli przełom wsparcia na 98,15, by nas to zachęcało do aktywacji scenariusza fali C.

Wykres: USD/JPY

USD/JPY obudził się w tym tygodniu powyżej dziennej chmury Ichimoku, gdyż ta szybko opada. Dotychczasowy spadek poniżej dzisiejszego minimum nie pozwala zinterpretować tej zmiany w kontekście jakiegokolwiek wrażenia krótkoterminowych wzrostów. Dalej ku dołowi zwróćcie uwagę na to, jak ważny jest rejon 98,15 po teście z zeszłego tygodnia.

AUD/USD - przy słabej płynności pod koniec sesji w piątek nastąpiło tąpnięcie, gdyż Australia rozpoczęła już weekend; wydaje się, że mógł to być atak na barierę aktywującą

na 0,9000, biorąc pod uwagę, że to właśnie było faktyczne minimum. Jeśli pozostaniemy poniżej strefy wahań w okolicach 0,9150/0,9200, argument za spadkami w perspektywie krótkoterminowej nadal będzie aktualny, a przełom poziomu 0,9000 ku dołowi otworzy drogę do zejścia o dwie czy trzy liczby niżej.

USD/CAD - aby ruch wzrostowy mógł przetrwać, kurs ten musi zawrócić z powrotem

ku górze. Znów wolałbym widzieć go wyżej, ale 1,0500 daje lepsze potwierdzenie. Zamknięcie notowań dziennych z powrotem poniżej 1,0300 podkopałoby argument

za wzrostami.

Bądźcie ostrożni.

Najważniejsze dane ekonomiczne

" Nowa Zelandia - wskaźnik wyników w usługach w czerwcu wyniósł 55,0 pkt. wobec 56,0 pkt. w maju.

" Chiny - PKB w II kwartale wzrósł o 7,5% r./r. zgodnie z przewidywaniami; dla porównania w I kwartale wyniósł 7,7%.

" Chiny - produkcja przemysłowa w czerwcu wzrosła o +8,9% r./r. wobec przewidywanych +9,1% i +9,2% w maju.

" Chiny - sprzedaż detaliczna w czerwcu wzrosła o +13,3% r./r. wobec przewidywanych 12,9% i +12,9% w maju.

Główne nadchodzące wydarzenia ekonomiczne (wszystkie godziny wg czasu Greenwich)

" Stany Zjednoczone - wskaźnik US Empire Manufacturing w lipcu (12:30)

" Stany Zjednoczone - wstępne dane dotyczące sprzedaży detalicznej w czerwcu (12:30)

" Kanada - sprzedaż istniejących domów w czerwcu (13:00)

" Stany Zjednoczone - zapasy niesprzedanych towarów w maju (14:00)

" Nowa Zelandia - indeks cen konsumpcyjnych w II kw. (22:45)

" Australia - Protokół z lipcowego posiedzenia RBA (01:30)

John J Hardy, Saxo Bank

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »