Reklama

Bez powodów do głębszej korekty

Choć sierpniowe dane o inflacji w USA zaskoczyły po niższej stronie, co początkowo wywołało wzrost entuzjazmu rynkowego, to w kolejnych godzinach handlu nastroje pogarszały się, aby finalnie sesja na Wall Street zakończyła się na 0.6 proc. minusie.

Czwartkowy przebieg azjatyckich godzin handlu nie przyniósł poprawy ze względu na publikację słabszych od prognoz danych z Chin. Negatywnie zaskoczyła zarówno sierpniowa dynamika produkcji przemysłowej jak i sprzedaży detalicznej, co pod znakiem zapytania stawia perspektywy kontynuacji ożywienia ze względu na rozprzestrzenianie się wariantu delta. 

Notowania kontraktu terminowego na S&P 500 znajdują się w pobliżu wczorajszych minimów poniżej 4450 pkt. Na początku europejskich godzin handlu niemiecki Dax pozostaje blisko 15700 pkt. Sierpniowe dane o inflacji w USA potwierdziły jednak, że największe zwyżki inflacji są już za nami, a rozprzestrzenianie się wariantu delta może dodatkowo sprzyjać szybszemu hamowaniu dynamiki cen. Z tego powodu Fed na przyszłotygodniowym posiedzeniu nie będzie musiał śpieszyć się z normalizacją polityki monetarnej i decyzję w tej kwestii może pozostawić sobie na końcówkę roku. 

Reklama

Zagrożenie związane z przywracaniem restrykcji powinno zachęcać do obserwacji sytuacji, szczególnie że sierpniowe dane z rynku pracy zaskoczyły po niższej stronie. Z tego tytułu wydaje się, że przestrzeń do przeceny powinna być wciąż ograniczona, a dotychczasowe zachowanie rynków wpisuje się w scenariusz płytkiej korekty w trendzie wzrostowym. Dziś w kalendarium należy jeszcze zwrócić uwagę na wrześniowy odczyt NY Empire State oraz sierpniowe dane o produkcji przemysłowej.

Na rynku walutowym zmienność pozostaje niewielka, a kurs EURUSD stabilizuje się w pobliżu 1.18. W gronie G10 ze względu na pogorszenie nastojów pozytywnie wyróżnia się japoński jen, a para USDJPY spada poniżej 110, co jest najniższym poziomem od 3 tygodni. Wzrost awersji do ryzyka nie przeszkadza notowaniom ropy, która w przypadku odmiany WTI wychodzi powyżej 71 USD za baryłkę, co jest najwyższym poziomem od początku sierpnia. 

Wsparcie dla notowań czarnego złota stanowił wczorajszy raport API, który wskazał na głębszy od prognoz spadek zapasów ropy. Oficjalne dane tradycyjnie dziś o 16:30. Niższy odczyt sierpniowej inflacji w USA, oddalający perspektywę normalizacji polityki monetarnej przez Fed, wsparł natomiast złoto, którego notowania wzrosły do 1800 USD za uncję.

Rafał Sadoch

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »