Reklama

Bilans dnia - przełom na dolarze?

Dzisiejsze dane z USA znów nieco pobiły oczekiwania - sprzedaż detaliczna wyniosła 0,4 proc. m/m w sierpniu wobec szacowanych 0,2 proc. m/m, a wstępny indeks nastrojów konsumenckich za wrzesień odbił do 92 pkt. przy prognozie 90,7 pkt. Teoretycznie to niewiele, ale widać, że rynek być może będzie w najbliższym czasie "skalował" swoje oczekiwania, wobec tego, co może w przyszłą środę pokazać FED.

To powoduje też wytracenie dynamiki spadku USD względem euro i funta, która była widoczna w ostatnich kilkunastu godzinach. Inwestorzy przestali w pewnym momencie reagować na pojawiające się w depeszach agencyjnych cytaty niektórych członków EBC, którzy wczoraj głosowali przeciwko wznowieniu programu QE - ta dyskusja przerodzi się bardziej w akademicką, gdyż wątki rynkowe włoży dopiero Christine Lagarde, a do października jest jeszcze nieco czasu...

Reklama

Z kolei na funcie "optymizm" związany z malejącym ryzykiem "bezumownego" brexitu (na jakiś czas) został zestawiony z konkretnymi wskazaniami płynącymi z analizy technicznej....

Poza wykresem GBPUSD (test kluczowej strefy oporu 1,2430-76), podobne wnioski płyną z EURUSD (test linii trendu spadkowego przy 1,11).

Sporządził: Marek Rogalski - główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »