Reklama

Brakowało istotnych danych makro

Pierwsza sesja nowego tygodnia upłynęła pod znakiem niepewności spowodowanej brakiem istotnych publikacji makroekonomicznych (poznaliśmy jedynie dynamikę wydatków konsumentów w USA, która wyniosła symbolicznie więcej niż się spodziewano, bo 0,2% m/m).

Pierwsza sesja nowego tygodnia upłynęła pod znakiem niepewności spowodowanej brakiem istotnych publikacji makroekonomicznych (poznaliśmy jedynie dynamikę wydatków konsumentów w USA, która wyniosła symbolicznie więcej niż się spodziewano, bo 0,2% m/m).

Kolejny powrót niżej

Na rynek nie napływały żadne istotne wypowiedzi, które mogłyby popsuć nastroje inwestorów, a mimo to główna para walutowa notowała powoli coraz niższe poziomy. Pod koniec sesji europejskiej kurs znajdował się w okolicy 1,2320. Otwarcie sesji giełdowej w USA również nie dawało powodów do zadowolenia bykom, bo to sprzedający mieli przewagę.

Złoty cierpi przez region

Polska waluta, mimo dobrego otwarcia, kontynuowała dziś ruch deprecjacyjny. Niezbyt dobre nastroje na parkietach giełdowych, połączone z powolnym osuwaniem się kursu EUR/USD spowodowały, że sentyment do walut naszego regionu znacznie się pogorszył. W efekcie para EUR/PLN znalazła się ponownie w pobliżu istotnego oporu na poziomie 4,15, natomiast kurs USD/PLN testował okolice 3,37. W ciągu dnia nie napłynęły na rynek żadne negatywne wiadomości, co daje nadzieje na silne odreagowanie dzisiejszego osłabienia.

Reklama

Dariusz Pilich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »