Reklama

Bullard w centrum uwagi

Wprawdzie Dennis Lockhart z FED nadal pozostaje dość ostrożny - jego zdaniem pierwsze ograniczenie programu QE3 nie powinno być duże, gdyż rynek pracy nie jest jeszcze zbyt mocny - ale nie odrzuca scenariusza, że decyzja taka zapadnie już we wrześniu.

W zeszłym tygodniu stawiał on bardziej na październik. Jednak to nie Lockhart jest dla rynków ważny, a James Bullard - mimo, że przynajmniej teoretycznie pozostaje on w mniejszości. To dla niego FED wykonał ostatnio "ukłon" decydując się na "gołebie" zapisy dotyczące inflacji w oficjalnym komunikacie. Bullard zabierał ostatnio głos 2 sierpnia komentując dane Departamentu Pracy - stwierdził wtedy, że potrzeba większej liczby przekonywujących danych, aby móc zdecydować o ograniczaniu programu QE3. Dzisiaj będzie przemawiał w Paducah - odpowiednio o godz. 19:20 i 21:15. Jeżeli powtórzy formułki z 2 sierpnia, to dolar straci, ale nieznacznie, bo rynek i tak ustawia się na czwartkowe dane, a także dyskontuje potencjalną nominację Lawrence Summersa na szefa FED. Ale, jeżeli Bullard zacznie mówić podobnie jak Lockhart, to zaskoczenie będzie duże i dolar mocno zyska już dzisiaj wieczorem.

Reklama

Początek sesji europejskiej przyniósł publikacje wstępnych danych nt. PKB za II kwartał - we Francji gospodarka wzrosła o 0,5 proc. kw/kw (szacowano 0,2 proc. kw/kw), a Niemczech o 0,7 proc. kw/kw (prognozowano 0,6 proc. kw/kw). Zbytniego optymizmu na wspólnej walucie jednak nie widać. Można odnieść wrażenie, że rynek po zachłyśnięciu się lepszymi odczytami PMI za lipiec, teraz czeka na kolejne (ale świeże, a nie historyczne) dane.

Niemniej EUR/USD nie wygląda jednoznacznie spadkowo na najbliższe godziny. Wczorajsze naruszenie okolic 1,3240 nie okazało się być trwałe i do testu okolic 1,3200-1,3220 nie doszło. Kalendarz publikacji na najbliższe godziny jest pusty - rynek będzie się jednak ustawiał na jutrzejsze mocne odczyty z USA. Poznamy inflację CPI, produkcję przemysłową, oraz regionalne wskaźniki aktywności z Nowego Jorku i Filadelfii. Powinny one przybliżyć perspektywę ograniczenia programu QE3 już na jesieni i tym samym umocnić dolara. To jednak jutro, a dzisiaj kluczem będą wieczorne wystąpienia Jamesa Bullarda z FED - godz. 19:15 i 20:15. To co usłyszymy może być pewną zagadką, stąd też rynek może tą niepewność wykorzystać do potencjalnej korekty dolara.

W przypadku EUR/USD oznaczałoby to odbicie w okolice górnego ograniczenia strefy oporu 1,3275-1,3305. O wyjście wyżej będzie jednak dość trudno, biorąc pod uwagę przebiegającą w tym rejonie spadkową linię krótkoterminowego trendu. Scenariusz zejścia w okolice 1,3165 na koniec tygodnia, nadal pozostaje aktualny. Zadecydować o tym mogą jutrzejsze dane z USA.

Ciekawe informacje napłynęły dzisiaj z Wielkiej Brytanii - o godz. 10:30 poznaliśmy zapiski z sierpniowego posiedzenia Banku Anglii. O ile członkowie MPC byli zgodni w kwestii utrzymania skali programu QE na obecnym poziomie - nowemu szefowi BOE, Markowi Carney'owi udało się "przekonać", co do tego dwóch zagorzałych "gołębi" - Paula Fishera i Davida Milesa - to już opinia Martina Weale'a jest dość ważna. Jak podano, nie zgodził się on z nowymi założeniami polityki monetarnej, jakie w zeszłym tygodniu przedstawił szef BOE w ramach tzw. "forward guidance". Przypomnijmy, że zdaniem banku centralnego nie należy zmieniać założeń polityki monetarnej dopóki stopa bezrobocia nie zbliży się do 7 proc. - co może zająć nawet 3 lata. Niemniej jeszcze podczas konferencji prasowej sprzed tygodnia, Carney dawał do zrozumienia, że BOE zostawia sobie "opcję wyjścia" w sytuacji, kiedy inflacja poszłaby nadmiernie w górę. Czy był to ukłon w stronę opinii Weale'a, który wyrażał właśnie takie obawy?

Reakcją na publikację wspomnianych zapisków BOE było chwilowe umocnienie się funta. W przypadku GBP/USD zwyżka wyniosła około 70 pipsów - szczyt ustanowiliśmy w okolicach 1,5505. Co ciekawe zbiega się on ze strefą oporu 1,5475-1,5510, której złamanie w górę nie będzie łatwe. Kolejne godziny powinny przynieść ruch w stronę 1,5445, a do końca tygodnia powinniśmy naruszyć mocne wsparcia na 1,5385.

Marek Rogalski - Główny analityk walutowy DM BOŚ

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »