Reklama

Chińskie obawy i nadzieje

Kolejne złe dane o chińskim handlu zagranicznym za sierpień nie spowodowały paniki na rynkach. Mimo spadku importu aż o 13,8 proc. oraz eksportu o 5,5 proc., notowania ropy naftowej szły rano lekko w górę, kontrakty na miedź traciły zaledwie kilka dziesiątych procent, a metal w Londynie nawet nieco drożał.

Zwyżkowały też chińskie giełdy, a kontrakty na główne światowe indeksy wskazywały na niezdecydowanie inwestorów. Takie zachowanie rynków można tłumaczyć rosnącymi nadziejami na bardziej stanowcze działania chińskich władz w celu poprawy sytuacji w gospodarce. W przypadku ropy naftowej można też dodatkowo mówić o odreagowaniu poniedziałkowych silnych spadków, przekraczających 3 proc., a w przypadku miedzi o korekcie ponad 1 proc. zwyżki.

Reklama

Odmiennie wyglądała sytuacja w Japonii, gdzie mimo mniejszego niż się spodziewano spadku PKB, Nikkei stracił 2,4 proc.

Z chińskimi danymi kontrastowały informacje z Niemiec, gdzie zarówno eksport, jak i import zwiększyły się, odpowiednio o 2,4 i 2,2 proc., a więc znacznie mocniej niż oczekiwano, ale były to dane za lipiec, a więc miesiąc, w którym chiński import spadł o 8,1 proc.

Sierpniowe tąpnięcie może więc być odczuwalne w kolejnej publikacji z Niemiec, choć podkreśla się że niemiecki eksport i import osiągnęły wartość najwyższą w historii.

Reakcją na chińskie dane było dynamiczne umocnienie się wspólnej waluty. Kurs euro wzrósł rano z nieco ponad 1,11 do ponad 1,12 dolara. Można ten ruch traktować bądź jako zamykanie pozycji typu carry-trade, bądź jako osłabienie oczekiwań na wrześniową podwyżkę stóp w Stanach Zjednoczonych, o ile Fed miałby się przejąć danymi makroekonomicznymi na świecie, co sugerowano w trakcie niedawnego szczytu G20. Juan lekko zyskiwał na wartości wobec dolara.

dr Maciej Jędrzejak, Dyrektor Zarządzający Saxo Bank Polska

Dowiedz się więcej na temat: chińskie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »