Reklama

Chiny łapią oddech

Za nami względnie spokojny początek tygodnia. W notowaniach EURUSD obserwowaliśmy lekkie odreagowanie, na rynkach akcji nadal generalnie rysowała się przewaga sprzedających. Wyjątkiem były Chiny, gdzie mieliśmy największe wzrosty od początku lutego.

Sytuacja, kiedy azjatyckie rynki opierają się w większym stopniu sygnałom z USA, nie należy do częstych. Tymczasem po bardzo słabej końcówce mieszanej sesji na Wall Street (największa wyprzedaż akcji przypadła na dwie ostatnie godziny notowań na rynku kasowym; zamknął się on w okolicach dziennego minimum), na rynku w Hongkongu przeważali kupujący i tym samym notowania chińskiego indeksu China Enterprises Index (CHNComp na platformie XTB) odnotowały wzrost powyżej pokonanego (wydawałoby się) wczoraj silnego wsparcia na poziomie 11067 pkt. Po wczorajszej sesji mogło się wydawać, iż indeks czeka teraz spadek w okolice 10100 pkt., co dalej ciągnęłoby w dół rynki globalne. Tymczasem dzisiejsza sesja najprawdopodobniej zamortyzuje negatywny wydźwięk wczorajszego zamknięcia na Wall Street.

Reklama

To właśnie informacje z Chin zapoczątkowały trwającą korektę i to również dane z Państwa Środka będą pierwszymi istotnymi dla rynków globalnych w tym tygodniu. Raport o bilansie handlowym poznamy jednak dopiero w nocy z wtorku na środę. Dla inwestorów liczy się nie tyle sama wysokość nadwyżki (szacowana na 20,2 mld USD), co dynamika obrotów handlowych. W grudniu dynamika obrotów handlowych znacząco odbiła i utrzymanie tego tempa na kolejne miesiące byłoby z pewnością dobrym sygnałem, łagodzącym nieco obawy o mniejszą kontrybucję Chin do globalnego wzrostu.

Na rynku walutowym obserwujemy powolne odrabianie strat w notowaniach EURUSD i EURJPY. Od strony technicznej w notowaniach EURUSD mamy ciekawą sytuację. Po bardzo silnych spadkach z okresu 13 styczeń - 5 luty i pokonaniu wsparcia 1,3743 zarysowały nam się dwie dzienne doji - teoretycznie sygnał odwrócenia. Jednak przy tak silnym ostatnio negatywnym sentymencie do euro warto poczekać na potwierdzenie takiego sygnału. Byłby nim wzrost notowań powyżej poziomu 1,3850. Warto odnotować, iż poprzednie korekty fal impulsu zatrzymywały się w pobliżu dołków poprzednich fal. I tak wsparcie 1,4218 stało się oporem 25 stycznia, zaś wsparcie 1,4028 stało się oporem 3 lutego. Teraz takim poziomem jest właśnie 1,3850. Pokonanie tego poziomu wraz ze wspomnianymi doji mogłoby sugerować poważniejszą zmianę sił w notowaniach EURUSD. Do tego czasu mówimy jedynie o odreagowaniu.

Jak już zostało nadmienione, dziś nie ma w kalendarzu publikacji istotnych dla rynków globalnych. W Wielkiej Brytanii o godz. 10.30 opublikowane będą dane o bilansie handlowym (oczekuje się deficytu na poziomie 6,6 mld GBP), ale ich wpływ na notowania funta zapewne będzie umiarkowany.

Przemysław Kwiecień

Dowiedz się więcej na temat: Chiny | China | oddech | Akcji

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »