Reklama

Chwila spokoju na rynkach

Zmienność na rynku w tym tygodniu pozostaje umiarkowana, a na jego półmetku obserwujemy kontynuację obserwowanych od poniedziałku trendów. Indeksy giełdowe, po wyrysowaniu w ubiegłym tygodniu nowych szczytów korygują się, para EURUSD nieśmiało podąża na południe, USDJPY konsoliduje się w okolicach 114 jenów za każdego dolara, a złoto przeceniane jest i może zmierzać w kierunku wsparć w okolicach 1200 USD za uncję, jeśli dane z USA okażą się mocne, a FED podniesie stopy procentowe.

W przypadku rynku akcyjnego wydaje się, że cały czas poruszamy się w obrębie korekty, gdyż zarówno w przypadku S&P500, jak i niemieckiego DAXa utrzymujemy się powyżej linii trendu poprowadzonych od momentu wygrania wyborów przez Donalda Trumpa. Choć inwestorzy stopniowo zdają sobie sprawę, że na efekty jego polityki przyjdzie zdecydowanie dłużej poczekać, niż to się jeszcze jakiś czas temu wydawało, to jednak cały czas są oni pełni optymizmu związanego z planowanym impulsem fiskalnym polegającym i na cięciu podatków i na zwiększeniu wydatków infrastrukturalnych. Materializacja tych zapowiedzi miałaby bezpośrednie implikacje na notowania amerykańskiej waluty, gdyż w sytuacji przyzwoitej dynamiki PKB, pełnego zatrudnia, czy stopniowo zadowalającej inflacji, rodzi to ryzyko przegrzania gospodarki, co wymagałoby ze strony FED przyspieszenia cyklu podwyżek stóp procentowych. Uspokojenie oczekiwań co do efektów polityki Trumpa przekłada się również na stabilizację na rynku dolara, który wobec euro konsoliduje się w przedziale 1.05-1.06 i nie wykluczone, że mimo niemalże już pewnej przyszłotygodniowej podwyżki stóp procentowych przez FED, podąży w kierunku 1.07 w sytuacji gdy Marine Le Pen straciłaby w sondażach. Nie bez znaczenia dla notowań wspólnej waluty pozostaje wydźwięk jutrzejszej konferencji po posiedzeniu EBC. Utrzymanie dotychczasowego tonu powinno sprowadzić parę EURUSD w kierunku 1.05. Odnotowanie przez Mario Draghiego poprawy perspektyw gospodarczych krajów unii walutowej może natomiast wydźwignąć ją powyżej 1.06. Ryzyka związane ze zbliżającymi się wyborami powinny jednak powstrzymywać szefa EBC od tego typu stwierdzeń.

Reklama

Dzisiejsza publikacja raportu ADP będzie kształtowała oczekiwania przed piątkowymi oficjalnymi danych amerykańskiego Departamentu Pracy. Mocny odczyt, przemawiający za umocnieniem dolara może być bardziej widoczny w przypadku pary USDJPY, która w tym momencie wydaje się bardziej podatna na dysparytet wysokości stóp procentowych.

O poranku poznaliśmy już dane na temat produkcji przemysłowej w Niemczech, które wypadły nieco lepiej od prognoz i zacierają negatywny wydźwięk wczorajszego odczytu na temat poziomu nowych zamówień. Dodatkowo chiński urząd statystyczny opublikował dane dotyczące bilansu handlu zagranicznego, które jak to zwykle bywa na początku roku zaburzone są obchodami Chińskiego Nowego Roku. Mimo to widoczne jest w nich umocnienie popytu wewnętrznego, gdyż dynamika importu liczona w dolarach wzrosła do 38.1% r/r z 16.7% r/r poprzednio. Za tak wysokim odczytem przemawiają również wyższe ceny surowców. Z kolei dynamika eksportu spadła o 1.3% r/r po wzroście poprzednio o 7.9% r/r. Dane te nie miały większego wpływu na notowania walut Antypodów.

W przypadku rynku ropy naftowej obserwujemy cofnięcie poniżej 53 USD za baryłkę WTI, po danych API wskazujących na kolejny duży wzrost zapasów ropy w USA. W dniu wczorajszym saudyjski minister energii oznajmił, że o przedłużeniu obowiązujących limitów produkcyjnych kraje OPEC będą decydować podczas majowego spotkania.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »