Reklama

Ciekawy obraz na złotym

W tej sekcji raportu mamy na myśli główną parę walutową, czyli EUR/USD. Istotnie, poszła mocno w górę. Dziś rano, przed 7:30, mamy tu 1,1480-85. To przejaw silnego ruchu, którego nie można już bagatelizować.

Owszem, nadal jest możliwe, że przed końcem roku rynek parę razy obiegną pogłoski, że "to jednak w grudniu" (to - czyli podwyżka stóp w USA). Ale stwierdzamy to jedynie pro forma, bo tak naprawdę trudno powiedzieć, jakie miałyby być ku temu podstawy. Nie tylko ku faktycznej podwyżce, ale i ku samym tylko pogłoskom, nawet jeśli miałyby się nie sprawdzić. Wczoraj np. mizernie wypadła dynamika sprzedaży detalicznej w USA, która r/r wzrosła we wrześniu tylko o 0,1 proc., przy czym wynik sierpniowy, poprzedni - i tak obniżono. Sprzedaż bez samochodów spadła o 0,3 proc. m/m.

Reklama

Narastają głosy, w myśl których stosunkowo ostre zapowiedzi Janet Yellen były przedwczesne. Zwraca się uwagę na to, że np. J. Lacker, który chciał zacieśniać politykę już we wrześniu, teraz ogłosił, że w odniesieniu do października nie podjął jeszcze decyzji.

A tymczasem dziś o 14:30 poznamy inflację CPI dla USA. Powinna być wysoka, jeśli Fed ma podwyższyć stopy. Tym niemniej nie będzie to jedyny czynnik. Dodajmy, że równocześnie poznamy tygodniową liczbę wniosków o zasiłek oraz indeks NY Empire State, a o 16:00 - indeks Fed z Filadelfii. O 16:30 wypowie się W. Dudley z Fed, o 22:30 L. Mester.

Na złotym - dobrze?

Jak dla kogo, ale dla kupujących zapewne tak. Na EUR/PLN znów słabnie trend wzrostowy, mierzony od 21 kwietnia i 17 lipca. Innymi słowy, schodzimy poniżej tej linii, kurs to obecnie 4,2260. Teoretycznie złoty powinien tracić, jako że wartość euro rośnie (do dolara), ale zapewne wchodzi tu w grę także i drugi czynniki - taki, że odsunięcie w czasie wizji wyższych stóp w USA skłania do tego, by jeszcze powalczyć na rynkach wschodzących, korzystając z nieco - albo mocno - wyższych stóp.

Na USD/PLN wysoki eurodolar to dodatkowy czynnik obniżający lot naszej pary. I stąd mamy już 3,68. Może tu oczywiście zostać rozegrany korekcyjny powrót, zwłaszcza jeśli swój ruch skoryguje para główna - ale z drugiej strony nie będzie też zaskoczeniem dobicie w najbliższym czasie do 3,6650-60, czy nawet do 3,65 w najbliższych dniach.

Rentowność polskich obligacji 10-letnich to teraz 2,714 proc. - i spada. O 14:00 poznamy krajową inflację CPI, jutro zaś inflację bazową.

Na CHF/PLN notujemy 3,8780, zaś na GBP/PLN 5,6960 - i tu trend jest od 8 września lub nawet od 8 sierpnia - zniżkowy.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »