Reklama

Co powie Draghi?

Mimo świetnych wręcz wskaźników koniunktury gospodarczej ze strefy euro, jakie poznaliśmy w dniu wczorajszym, notowania EURUSD po kilku sesjach solidnych wzrostów zawróciły na południe i dziś znajdują się poniżej poziomu 1.12.

Za pogorszeniem sentymentu wobec głównej pary walutowej stoją dwa powody. Pierwszym jest zaplanowana na godzinę 20:00 publikacja protokołu z ostatniego posiedzenia Fed, który może zapowiedzieć zbliżającą się kolejną podwyżkę stóp procentowych i dostarczyć większej ilości szczegółów dotyczących redukcji sumy bilansowej Rezerwy Federalnej w dalszej części roku. Drugim natomiast, ważniejszym, jest dzisiejsze wystąpienie Mario Draghiego. Obserwowany w ostatnich dniach rajd notowań EURUSD związany był z wzrostem oczekiwań na zmianę retoryki EBC ze względu na poprawiającą się koniunkturę gospodarczą. Szef EBC na konferencji po majowym posiedzeniu, mimo odnotowania poprawy warunków gospodarczych, potrafił wysłać gołębi sygnał. Od tego czasu nie wydarzyło się nic, co uzasadniałoby zmianę komunikacji, tak więc brak jastrzębich sformułowań w dzisiejszym wystąpieniu szefa EBC stanowi spory czynnik ryzyka dla notowań wspólnej waluty. Rynek stara się dyskontować obydwa te elementy, które jeśli się zmaterializują prawdopodobnie powstrzymają - przynajmniej na jakiś czas - ostatni rajd EURUSD. Należy jednak pamiętać, że nawet oczywiste stwierdzenia takie jak ostatnie Angeli Merkel o przyczynach niemieckiej nadwyżki handlowej, potrafiły dostarczyć bykom paliwa do wzrostów.

Reklama

O poranku amerykańska waluta radzi sobie dobrze i umacnia się wobec głównych walut. W największym stopniu wobec dolara australijskiego co jest wynikiem obniżenia przez agencję Moody`s oceny wiarygodności kredytowej Chin z powodu obaw o dalszy wzrost zadłużenia, któremu towarzyszyć będzie hamowanie dynamiki PKB. Słabo radzi sobie dziś również korona norweska, co jest wynikiem nieoczekiwanego wzrostu stopy bezrobocia w marcu. Na drugim biegunie znajduje się funt szterling, który odrabia część wczorajszych strat po zamachu w Manchesterze. Zmienność jednak na rynku walutowym nie jest duża.

Notowania ropy naftowej przed jutrzejszą decyzją państw zrzeszonych w ramach kartelu OPEC dotyczącej przedłużenia limitów produkcyjnych wspinają się na coraz to wyższe poziomy. Wczorajszy raport API nt. zapasów ropy w USA wskazał na kolejny tydzień spadków z rzędu, tym razem o 1.5 mln baryłek. Choć oczekiwania rynkowe wskazywały na nieco głębszą redukcję zapasów ropy, to jednak w dużo większym od prognoz stopniu zmniejszyły się zapasy benzyny. Potwierdzenie tego w dzisiejszych oficjalnych danych powinno wspierać wzrost notowań w kierunku 55 USD w przypadku odmiany WTI. Notowania złota - mimo utrzymywania się dobrych nastojów na rynku akcyjnym - stabilizują się powyżej 1250 USD za uncję od niespełna tygodnia, co może być związane z możliwością pojawienia się kolejnych informacji dotyczących współpracy administracji Trumpa i Kremla, a także prób maskowania tego przez amerykańskiego prezydenta.

Rafał Sadoch

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku SA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »