Reklama

Co powie prezes Fed?

We wtorek złoty stracił na wartości. Kurs EUR/PLN zdołał wzrosnąć nawet nieco ponad poziom 4,0000. Negatywnie na polską walutę wpłynęły dwa czynniki - słabsze od prognoz dane z naszego kraju o sprzedaży detalicznej w styczniu oraz pogorszenie nastrojów inwestycyjnych na światowych parkietach.

Ceny akcji spadały pod wpływem niższych od oczekiwań odczytów indeksu Ifo z Niemiec oraz indeksu zaufania amerykańskich konsumentów Conference Board. Na początku dzisiejszej sesji europejskiej indeksy największych giełd Starego Kontynentu nie notowały już jednak spadków, dzięki czemu negatywna presja w notowaniach złotego uległa zmniejszeniu. Kurs EUR/PLN wszedł w fazę konsolidacji w pobliżu poziomu 4,0000. Do końca tygodnia nie poznamy już żadnych danych makro z polskiej gospodarki, dlatego też polska waluta będzie pozostawać przede wszystkim pod wpływem sytuacji panującej na światowych giełdach.

Reklama

Dzisiaj Rada Polityki Pieniężnej podejmie decyzję w sprawie stóp procentowych. Koszt pieniądza w naszym kraju powinien pozostać na dotychczasowym poziomie. Tradycyjnie już nie jest znana dokładna godzina ogłoszenia wspomnianej decyzji. Poznamy ją prawdopodobnie we wczesnych godzinach popołudniowych. Istotniejszy od decyzji w sprawie stóp będzie jednak oficjalny komentarz do niej, który powinien zostać przedstawiony o godz. 16.00. Po raz pierwszy sformułuje go Rada w całkowicie zmienionym składzie. W jej szeregach pozostał jedynie S. Skrzypek, któremu do końca kadencji prezesa NBP (potrwa ona jeszcze 3 lata) przysługuje rola przewodniczącego Rady. Interesujące jest to, czy zmiana składu RPP przyniesie również zmianę tonu komentarza. Dotychczasowe wypowiedzi nowych członków wskazują, iż raczej nie powinien się on znacząco różnić od poprzedniego.

W trakcie wczorajszej sesji w notowaniach EUR/USD obserwowaliśmy stopniowy spadek. Wartość euro względem dolara zeszła z okolic poziomu 1,3700 aż do 1,3500. Zniżka rozpoczęła się po gorszym od prognoz odczycie indeksu Ifo, mierzącego nastroje w niemieckim biznesie. Wskaźnik ten odnotował pierwszy spadek od niemal roku. Jego wydźwięk nie był jednak aż tak negatywny, jakby mogło na to wskazywać późniejsze zachowanie eurodolara.

Składnik indeksu mierzący oczekiwania odnośnie przyszłej sytuacji w niemieckiej gospodarce odnotował kolejny wzrost, co należy przyjąć z optymizmem. Warto zauważyć, że składnik ten zaczął wzrastać jeszcze przed tym, kiedy w I kw. 2009 r. na światowe rynki powróciły dobre nastroje. Z tego względu można traktować go jako wskaźnik wyprzedzający. Na słabszym od prognoz odczycie całego indeksu zaważyła kiepska ocena aktualnej sytuacji panującej w Niemczech. Fakt, iż ostatnio nie była ona zbyt dobra potwierdził kolejny odczyt danych o PKB tego kraju w IV kw., który podobnie jak poprzedni wskazał, iż gospodarka niemiecka w ostatnich trzech miesiącach ubiegłego roku w ujęciu kwartalnym nie odnotowała wzrostu.

Dzisiaj kurs EUR/USD konsoliduje się ponad poziomem 1,3500. Pierwsze istotne wsparcie stanowi właśnie ta wartość. Niewykluczone, że w kolejnych godzinach wspomniana konsolidacja będzie kontynuowana. Inwestorzy mogą wstrzymywać się z większymi transakcjami w oczekiwaniu na zaplanowane na godz. 16.00 wystąpienie prezesa Fed przed amerykańskim Kongresem. Będzie on poruszał zarówno kwestie bezpośrednio dotyczące gospodarki, jak i polityki pieniężnej, dlatego jego przemówienie może być bardzo istotne dla notowań eurodolara. Inwestorzy czekają przede wszystkim na wskazówki odnośnie przyszłych decyzji w sprawie stóp procentowych.

Po nieoczekiwanej podwyżce stopy dyskontowej kwestia ta ponownie stała się bardzo istotna dla uczestników rynku. Z ostatnich wypowiedzi B. Bernanke wynika, iż powinien on zachować łagodne nastawienie do polityki pieniężnej. Dlatego też jakiekolwiek zaostrzenie tonu przyniesie prawdopodobnie znaczące umocnienie dolara.

Pewien wpływ na notowania EUR/USD w dalszym ciągu może mieć sytuacja panująca w Grecji. Dzisiaj ma tam miejsce kolejny masowy strajk. W poprzednim wzięło udział ok. 0,5 mln obywateli. Dzisiejszy może okazać się jeszcze większy. Tego typu wydarzenia zmniejszają z pewnością wiarę inwestorów w to, iż plan ograniczenia deficytu budżetowego w Grecji zostanie skutecznie wprowadzony w życie i przyniesie zamierzony efekt.

Tomasz Regulski

Dowiedz się więcej na temat: Fed

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »