Reklama

Co spowodowało wzrosty na EUR/USD?

Główna para walutowa urosła wczoraj do 1,0550 odbijając tym samym od technicznego dołka sprzed kilku lat zlokalizowanego na 1,0350. O zmianie trendu nie ma oczywiście mowy, na razie to jedynie naturalna korekta. Dolar jest mocno wykupiony i realizacja zysków z długich pozycji w USD mogła wpłynąć na ruch w kierunku północnym głównej pary walutowej. Dodatkowo wspólna waluta została wsparta przez wypowiedzi Klaasa Knota, zasiadającego w radzie prezesów EBC.

Główna para walutowa urosła wczoraj do 1,0550 odbijając tym samym od technicznego dołka sprzed kilku lat zlokalizowanego na 1,0350. O zmianie trendu nie ma oczywiście mowy, na razie to jedynie naturalna korekta. Dolar jest mocno wykupiony i realizacja zysków z długich pozycji w USD mogła wpłynąć na ruch w kierunku północnym głównej pary walutowej. Dodatkowo wspólna waluta została wsparta przez wypowiedzi Klaasa Knota, zasiadającego w radzie prezesów EBC.

Słowa prezesa centralnego banku Holandii o możliwej podwyżce nawet o 50 pb. (wg niego ruch o 25 bp. w czerwcu jest w pełni uzasadniony) jest pewnego rodzaju nowością. W sposób tak jastrzębi wypowiadał się oczywiście Jerome Powell, jednak jak dotąd mało kto był w stanie sobie wyobrazić, że EBC zdecyduje się na taki krok. Knot jest zaliczany do obozu jastrzębi i należy pamiętać, że jego opinia nie odzwierciedla poglądów większości w Radzie. Można jednak uznać, że Holender otwiera nowy rozdział i rozpoczyna nową linię ataku w EBC.

Reklama

Wczorajszy pogląd Knota będzie wzmocniony przez kolejne wysokie publikacje danych o inflacji w strefie euro. Wówczas rynek może zacząć wyceniać nieco bardziej zdecydowany cykl podwyżek niż do tej pory. Dziś o godz. 11:00 dowiemy się jak kształtował się wskaźnik HICP w kwietniu. Prognozy pokazują wartość 7,5 proc. Jeśli odczyt okaże się wyższy, wówczas euro może zyskać na wartości, co będzie oznaczać postępującą korektę notowań EUR/USD.

Tak naprawdę rynek walutowy najbardziej zainteresowany jest jednak faktem na jakim poziomie stopy procentowe znajdą się finalnie na końcu cyklu oraz to czy bank centralny reaguje z odpowiednim wyczuciem na inflację. Pod tym względem EBC pozostawia wiele do życzenia. Początkowo przedstawiciele instytucji przez długi czas zakładali, że inflacja to zjawisko przejściowe i dlatego nie podejmowali żadnych działań. Teraz to może się zmienić. Wypowiedź Knota jest pewnego rodzaju przełomem.

Łukasz Zembik

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »