Reklama

Coraz więcej ciemnych chmur

W nocy z poniedziałku na wtorek agencja S&P ogłosiła, że obniża długoterminową ocenę Włoch do poziomu A z perspektywą negatywną. Sama obniżka nie jest wielkim zaskoczeniem, gdyż o tym rynek spekuluje już od dłuższego czasu. Niespodzianką może być, że to właśnie S&P zdecydowała się na taki krok, choć wszyscy oczekiwali tego od agencji Moody's.

Ta jednak przedłużyła okres przeglądu gospodarki kraju z Półwyspu Apenińskiego o miesiąc, lecz teraz wydaje się, że w obecnej sytuacji decyzja zostanie podjęta szybciej. Szczególnie, że obniżka zbiegła się w czasie z doniesieniami agencyjnymi o obcięciu przez rząd premiera Silvio Berlusconiego prognoz dynamiki wzrostu PKB. To niezbyt dobre zestawianie, bo już wcześniej na Włochami zbierały się ciemne chmury. Podobnie zresztą jak nad Grecją. Wokół tego kraju z każdym dniem pojawia się coraz więcej doniesień i spekulacji.

Reklama

Jak donosi anonimowe źródło rządowe Grecja jest blisko porozumienia z międzynarodowymi pożyczkodawcami odnośnie kolejnej transzy pomocy finansowej. To może cieszyć inwestorów, choć te pieniądze dadzą tylko przedłużenie agonii. Informacją, która może martwić uczestników rynku, jest spekulacja prasowa odnośnie przeprowadzenia referendum ws. przyszłości Grecji w Strefie Euro. Pytanie wzburzonego społeczeństwa, które musi mocno zaciskać pasa o chęć pozostania w strefie euro może przynieść zupełnie odwrotny skutek, niż oczekiwałby rozważający taką opcję premier Papandreu.

W cieniu tych pogłosek i spekulacji pozostało wczorajsze wystąpienie Baracka Obamy oraz jego rozmowa z Angelą Merkel. Na wykresie po wczorajszej popołudniowej próbie podaży powrotu w okolice poziomu 1,37 dziś rano znów obserwujemy niższe wartości. Dziś rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie FOMC, które z upływem czasu coraz bardziej będzie przyciągało uwagę inwestorów i może łagodzić nieco nastroje.

Złoty dalej wysoko

Wczorajsze popołudnie i wieczór przyniosły próbę powrotu kursów par złotowych z ustanowionych wczoraj szczytów. Próba odbicia się popytu na głównej parze walutowej zachęciła inwestorów do nieco większego kupowania rodzimej waluty. To jednak nie trwało zbyt długo, a doniesienia o obniżce ratingu Włoch skutecznie pozbawiły złotego szans na zejście na niższe poziomy. Ryzykowne aktywa nie były wczoraj w cenie, a obecna sytuacja rynkowa jak na razie nie wróży zmiany sytuacji. Dlatego też dziś o poranku kurs pary USD/PLN pozostaje wysoko i kształtuje się wokół wartości 3,2150, podobnie jak kurs pary EUR/PLN notujący na początku sesji 4,3770.

Dane z rynku nieruchomości

Wtorek przyniesie nam trzy istotne publikacje makroekonomiczne. O godzinie 11:00 poznamy indeks instytutu ZEW z Niemiec. Analitycy zakładają spadek tego wskaźnika z -37,6 pkt do -45 pkt. Następnie o godzinie 14:30 poznamy dane z amerykańskiego rynku nieruchomości. Według konsensusu rynkowego liczba pozwoleń na budowę domów ma spaść o 11 tys. do poziomu 590 tys. Natomiast liczba rozpoczętych budów domów ma wynieść 590 tys., czyli o 14 tys. mniej niż w poprzednim okresie.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »