Reklama

Coraz więcej symptomów odwrócenia

Wczorajszy dzień przyniósł symptomy odwrócenia na wielu rynkach, jednak aby mówić o większym rozwinięciu obecnych korekt, musielibyśmy zobaczyć potwierdzenie wczorajszych ruchów podczas dzisiejszej i piątkowej sesji. Gorsze dane z niemieckiej gospodarki oraz słaby odczyt włoskiego PKB, sprowadziły notowania EURUSD w bardzo niskie rejony, lecz w dalszej części dnia widzieliśmy już jedynie niwelowanie tego ruchu, głównie za sprawą słabnącego dolara.

Pewne oznaki przesilenia były także widoczne na amerykańskich indeksach, gdzie po chwilowym zejściu poniżej 1915 punktów, kurs powrócił powyżej 100 sesyjnej średniej. Bardzo dużą zmienność zobaczyliśmy wczoraj na rynku złotego, który podobnie jak waluty z innych rynków wschodzących w pierwszej części sesji wyraźnie tracił na wartości.

Miało to miejsce głównie ze względu na obawy, dotyczące wejścia, gromadzonych według danych NATO wzdłuż granicy ukraińskiej wojsk rosyjskich na tereny obwodu donieckiego, , pod pretekstem przeprowadzenia akcji humanitarnej. Wydaje się, że czynnik ten będzie miał w najbliższych dniach kluczowe znaczenie dla PLN, co może owocować dużą nerwowością rynku.

Reklama

Podczas sesji azjatyckiej poznaliśmy dane z australijskiego rynku pracy, które doprowadziły do znaczących spadków AUD. Wyraźnie rozczarowała zarówno zmiana zatrudnienia jak i zaskakująco duży wzrost stopy bezrobocia z 6.0% do 6.4%, najwyższego poziomu od 12 lat. Zagłębiając się jednak w detale, dane te nie są aż tak złe, jak wygląda to na pierwszy rzut oka.

Rośnie zatrudnienie w pełnym wymiarze godzinowym, jak i średnia ilość przepracowanych godzin w tygodniu, co może zaowocować szybkim przyrostem zatrudnienia za sprawą wzrostu prac sezonowych w kolejnych miesiącach. Ostatnie dane niewiele zmieniają także w kontekście przyszłych decyzji RBA, który główną uwagę w obecnej sytuacji musi zwracać uwagę na wielkość inflacji, która nie wskazuje obecnie na możliwość dalszych obniżek stóp procentowych. Kluczowe wsparcie na AUDUSD w okolicach 0.9200 powinno jednak zostać w najbliższym czasie utrzymane.

Dzisiejszy dzień upłynie pod znakiem banków centralnych, gdyż swoje decyzje ogłoszą Bank Anglii, Europejski Bank Centralny oraz Bank Japonii. W żadnym przypadku nie powinniśmy oczekiwać zmian polityki monetarnej, jednak szczególnie w przypadku EBC oraz BoJ większa zmienność może być wywołana słowami, które padną podczas konferencji prasowych. Mario Draghi, prezes EBC, z pewnością będzie pytany o ostatnie słabsze odczyty ze Strefy Euro, jednak mało prawdopodobne jest, aby poczynił jakiekolwiek konkretne zapowiedzi dotyczące luzowania ilościowego przed wdrożeniem programu TLTRO.

Pod większą presją jak się wydaje, znajduje się BoJ, który będzie najprawdopodobniej musiał na przełomie roku stawić czoła gorszym odczytom z japońskiej gospodarki, co może prowadzić do zmiany języka na bardziej gołębi już podczas dzisiejszego posiedzenia.

Sytuacja techniczna na EURUSD ciągle wydaje się faworyzować scenariusz podejścia w stronę 1.3475/1.3500, gdzie znajduje się linia trendu spadkowego, szczególnie że rynek w dalszym ciągu wydaje się wyprzedany. Pogląd ten wspiera także wczorajszy młotek na wykresie dziennym, który do wygenerowanie poważniejszego sygnału powinien doczekać się dziś kontynuacji.

Kamil Maliszewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »