Reklama

Czas wielkiego osłabienia

Na EUR/USD nie wykroczyliśmy dziś po stronie północnej powyżej 1,10, a w istocie wykres nie dotarł nawet do 1,0990. Po stronie południowej notowano natomiast 1,0870, a zatem bariera 1,09 została już poważnie naruszona.

Rynek gra na mocnego dolara, wierząc w sugestie Janet Yellen o tegorocznej podwyżce stóp, a przynajmniej traktując je jako dobry pretekst do spekulacji. Walucie europejskiej nie pomaga też sytuacja Grecji, wciąż oczywiście niepokojąca, a i samo przebicie kolejnych wsparć wykreowało swego rodzaju trend, za którym inwestorzy po prostu podążają.

Reklama

Jak wypadły dane z USA? Nie najgorzej. Indeks Fed z Richmond wyprzedził prognozę, rosnąc z -3 pkt do 1 pkt (a nie do 0 pkt). Conference Board zaufania konsumentów osiągnął wartość 95,4 pkt, a nie 95 pkt, co zakładano. Sprzedaż nowych domów za marzec została delikatnie zrewidowana w górę, a kwietniowa wyprzedziła prognozę. Indeksy cen domów S&P/Case-Shiller pokonały prognozy, zamówienia na dobra trwałego użytku nie były co prawda dobre, ale dynamika na dobra liczone bez środków transportu okazała się lepsza od przewidywań (podwyższono też wynik marcowy). Ogólna wymowa odczytów, mimo PMI dla usług na poziomie 56,4 pkt (liczono na 57 pkt), uprawniała kontynuację rajdu w kierunku silniejszego dolara.

Co ze złotym?

Powiedzieć, że złoty się osłabił, byłoby truizmem, ale to oczywiście prawda. Wykres USD/PLN otarł się o okolicę, o której ostatnio przypomnieliśmy, określając ją jako opór - mowa o 3,8140 (faktyczne maksima dziś to nawet 3,8160). Teraz spodziewamy się lekkiej, technicznej korekty w kierunku 3,7850 czy 3,7635, być może 3,75 i w najlepszym wypadku 3,7370, ale wydaje się, że później nowa, wzrostowa tendencja będzie kontynuowana. Spekulanci wykorzystują czy też podsycają niepewność powyborczą, rośnie rentowność polskich obligacji 10-letnich (otarła się już o 3 proc., po 19:00 mamy 2,98 proc.).

Na EUR/PLN trend zwyżkowy ciągle aktualny, jesteśmy już powyżej 4,15. Test okolic 4,1630 to już zapewne tylko kwestia najbliższych dni, nawet jeśli po drodze dojdzie do korekty w kierunku 4,12, poprzez realizację zysków.

Tomasz Witczak

Dowiedz się więcej na temat: "Czasem | wielka | waluty | dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »