Reklama

Czeka nas huśtawka na złotym

Zdaniem analityków ING Banku , Europejski program antykryzysowy przyszedł w dobrym momencie, zapobiegając rozwojowi kryzysu na skalę obserwowaną w 2008 r. Pozostają wątpliwości, że pomoc finansowa to tylko łagodzenie skutków.

Tygodnik Prawdziwym środkiem zwiększającym wiarygodność strefy euro (i dyscyplinę fiskalną) byłaby proponowana przez MFW unia fiskalna (zupełnie nierealne), albo istotne zaostrzenie paktu stabilizacji i rozwoju. Punktem uwagi jest rzeczywisty postęp reform fiskalnych. Pozbywanie się dodatkowej premii za ryzyko, która wpisywana jest teraz w EUR zajmie wiele czasu, tak jak i wdrażanie i czekanie na skutki zacieśnienia fiskalnego w peryferyjnych krajach strefy euro. Tymczasem poprawa koniunktury w USA pozwala Fed realizować strategię wychodzenia z działań antykryzysowych.

Najnowsze prognozy grupy ING

zakładają spadek EURO/USD na koniec 2kw10 na 1,23, na koniec roku z 1,25 do 1,15. EURO/PLN powrócił w okolice 4,00/ EURO i w przypadku dalszego podtrzymania optymizmu wsparciem jest poziom 3.85-3,90/EURO. Dodatkowy pozytywny efekt będą miały prywatyzacje Z uwagi jednak na możliwy powrót spadków EURO/USD uważamy, że najbliższe miesiące będą raczej okresem większych wahań niż jednostajnego umocnienia złotego. Kurs EURO/PLN może wahać się powyżej ostatnich minimów (3.85/EURO) osiągając nawet 4,15-4,25/EURO w perspektywie 1-3 miesięcy.

Pakiet ratunkowy zmniejsza ryzyko rozlania się kryzysu na rynek Euriborów i Wiborów, problemem jest duża zmienność waluty powiązana z wciąż niepewną sytuacją zewnętrzną.

Reklama

Czynniki krajowe zachęcają kapitał uciekający z rozwiniętych rynków długu do lokowania w polskie papiery. Naszym zdaniem należy się spodziewać raczej wahań rentowności powyżej minimów sprzed paru tygodni. Uniknęliśmy wyprzedaży podobnej do tej z kryzysu kredytowego Osłabieniu złotego w ub. tygodniu towarzyszyła ograniczona wyprzedaż na rynku papierów. Polskie obligacje zyskiwały w ostatnich miesiącach nie tylko dzięki relatywnie dobrej kondycji budżetu i spadającej inflacji, ale również ucieczce środków ze strefy euro. W efekcie, w ujęciu nominalnym portfel papierów w posiadaniu zagranicy osiągnął poziom 15 mld wyższy od historycznego rekordu, chociaż udział zagranicy w polskim rynku długu osiągnął ledwie poziom przedkryzysowy (19.5 proc.. ).

Tak więc dalsze pogłębienie kryzysu fiskalnego w strefie euro oraz jego uderzenie w sektora bankowy mogło przynieść dotkliwą wyprzedaż polskich papierów. Program pomocowy znacznie zmniejsza to ryzyko (piszemy o tym w części FX).

W obecnych warunkach rozważane w marcu przez RPP obniżki tracą na aktualności, chociaż słabszy wzrost w strefie euro może mieć wpływ na koniunkturę w Polsce (minimalizowany przez wspomagane słabym euro odbicie niemieckiego eksportu).

Rynek długu

To czy polskie obligacje będą w stanie wrócić do minimów rentowności sprzed paru tygodni zależy od tego czy polski rynek długu będzie w stanie wciąż otrzymywać część środków odpływających z rozwiniętych rynków długu do gospodarek wschodzących (dane pokazują, że strumień środków lokowanych na rynkach wschodzących - głównie Latam i Azja- nie osłabł również w czasie kumulacji kryzysu greckiego). Kwestia podwyżek wciąż jest odległa, jakaś część środków uciekających ze strefy euro wciąż może być lokowana w polskich papierach. Naszym zdaniem należy się spodziewać raczej wahań rentowności powyżej minimów sprzed paru tygodni. Środowy przetarg będzie barometrem nastrojów zagranicznych inwestorów. Jeżeli krytycyzm wobec europejskiego pakietu pomocowego nie nasili się, można spodziewać znacznego popytu, ale rentowności powinny ukształtować się w okolicach rynku wtórnego.

W związku z tym ING przesunął w dół prognozę dla EUR/USD: na koniec 2kw10 na 1,23, na koniec roku z 1,25 do 1,15, a na koniec 2011 roku z 1,25 do 1,20. Program pomocowy jest bardzo korzystny dla rynków ryzykownych aktywów, w tym złotego i polskich obligacji. Nieograniczony dostęp do płynności ogranicza ryzyko wystąpienie efektu które widzieliśmy w 1- szej części kryzysu kredytowego po upadku Lehman Brothers.

Wtedy to zagraniczni inwestorzy szukając płynności wyprzedawali obligacje i akcje rynków wschodzących po każdej cenie. Program przygotowany przez rządy/KE/MFW również ogranicza ryzyko wystąpienia presji na europejskim rynku pieniężnym i przełożenia wzrostu Euriborów na Wibory, z całym negatywnym wpływem tego czynnika na IRS-y i finansowane niskim O/N pozycje w polskich obligacjach. A to właśnie wyprzedaż obligacji mogła przynieść jeszcze głębsze osłabienie PLN.

EUR/PLN powrócił w okolice 4,00/EUR i w przypadku dalszego podtrzymania optymizmu wsparciem jest poziom 3.85-3,90/EURO.

Dodatkowy pozytywny efekt będzie miała sprzedaż PZU (chociaż niewielki z uwagi na wypływ środków dla Eureko) oraz Taurona w czerwcu. Z uwagi jednak na możliwy powrót spadków EURO/USD (oraz ryzyko odejścia Fed od niskich stóp, które może być sygnalizowane w czerwcu i spowodować spadki giełd - nie zapominajmy, że wykonały one imponujący ruch i wiele analogii historycznych wskazuje na przejście do trendu bocznego w najbliższych miesiącach) uważamy, że najbliższe miesiące będą raczej okresem większych wahań niż ponownego jednostajnego umocnienia złotego.

Kurs EURO/PLN może wahać się powyżej ostatnich minimów (3.85/EURO) osiągając nawet 4,15-4,25/ EURO w perspektywie 1-3 miesięcy.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »