Reklama

Czekamy na banki centralne

Dwa najważniejsze wydarzenia tego tygodnia jeszcze przed nami, będzie to decyzja i posiedzenie Rezerwy Federalnej oraz Banku Japonii.

FED już dziś, a ciekawe jakim komunikatem obdaruje rynki po serii solidnych danych i braku wyraźnej reakcji rynków oraz braku mocnego przełożenia Brexitu na napływające dane. W piątek nad ranem poznamy decyzję Banku Japonii, który może zdecydować o luzowaniu ze strony polityki monetarnej przed ewentualną ekspansą fiskalną. Co ciekawe, w ankiecie Bloomberga aż 80% ankietowanych uważa, że BoJ zwiększy swój program luzowania polityki monetarnej w tym tygodniu.

Co do ekspansji fiskalnej, FNN poinformowało, że premier Japonii Shinzo Abe przedstawi dzisiaj pakiet stymulacyjny dla gospodarki, który będzie opiewał na kwotę 27 bilionów jenów, co równa się znacząco ponad 250 miliardów dolarów. W tym roku pakiet ma wynosić jedynie 2 biliony jenów. Z kolei Kyodo informuje, że ogłoszenie pakietu ma nastąpić w przyszłym tygodniu, co mogłoby oznaczać, że dzisiaj poznamy jedynie szczegóły. Dodatkowo Kyodo cytując Abe mówi o pakiecie powyżej 28 bilionów jenów. Jen jest zdecydowanie najsłabszą walutą na rynku tracąc około 0,7% w stosunku do dolara amerykańskiego. Z drugiej strony japoński indeks giełdowy Nikkei 225 zyskuje prawie 2%, co przekłada się na ponad 300 punktów zysku.

Reklama

Słaby jest dolar australijski. W trakcie sesji azjatyckiej poznaliśmy ważne dane inflacyjne z Australii. Dane dotyczyły drugiego kwartału i w dalszym ciągu pozostają stłumione, co pozostawia potencjał do cięcia stóp przez Bank Rezerwy Australii. Inflacja w ujęciu kwartalnym wzrosła o 0,4% k/k, co było zgodne z oczekiwaniami oraz poprzednim odczytem. Inflacja w ujęciu rocznym wypadła nieco gorzej. W tym wypadku mamy spadek dynamiki rocznej do poziomu 1,0% r/r, przy oczekiwanym spadku do 1,1% r/r z poziomu 1,3% r/r. Najbliższe posiedzenie już 2 sierpnia, więc bardzo możliwe, że tego dnia będziemy mieli niespodziankę ze strony RBA.

Dobre nastroje na rynkach wpływają pozytywnie na notowania polskiej waluty. Na razie na złotym nie obserwujemy większych ruchów i brakuje emocji. Stymulacja ze strony Banku Japonii może wpłynąć na dalszy napływ kapitału w stronę ryzykownych aktywów i pośrednio umocnić PLN. Ważne będą doniesienia odnośnie ustawy frankowej, która ma wkrótce zostać zaprezentowana. Istotny będzie także wydźwięk komunikatu FED, bardziej jastrzębi ton byłby niekorzystny dla walut EM. O poranku EUR kosztuje około 4.36, USD 3.965, CHF 3.996 a GBP 5.20.

Adam Puchalski

analityk XTB

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »