Reklama

Czy w przyszłym tygodniu będziemy świadkami osłabienia naszej waluty względem dolara?

W tym tygodniu, pomimo wielu odczytów makro, najważniejszym wydarzeniem kreującym nastroje na rynkach były wybory do parlamentu włoskiego. Cofnijmy się do poniedziałku i zobaczmy, jak kształtowały się kursy walut w tym tygodniu.

W poniedziałek (25 lutego) za sprawą dobrych nastrojów na rynkach finansowych przez niemal całą sesję kurs eurodolara zmierzał na północ. Po godzinie 15:00 zostały opublikowane pierwsze wyniki wyborów parlamentarnych we Włoszech. Według wstępnych sondaży wygrała centrolewica, zdobywając 34,5 procent głosów, na drugim miejscu znalazło się ugrupowanie Silvio Berlusconiego z 29 procentami głosów. Rynek spodziewał się zwycięstwa centrolewicy, gdyż oznacza ona kontynuację reform, jednak po tej informacji główna para walutowa traciła i była wyceniana na 1,3187.

Reklama

26 lutego (we wtorek) główna para walutowa była rano wyceniana znacznie niżej niż w poniedziałek - na 1,3036. Spadek wartości tej pary rozpoczął się dnia poprzedniego około godziny 16:00, kiedy to otrzymaliśmy informację, że pomimo, iż w niższej izbie parlamentu włoskiego wygrała centrolewica, to w wyborach do Senatu zwyciężyła centroprawicowa koalicja pod przewodnictwem Silvio Berlusconiego i teraz może ona blokować poczynania formacji Bersaniego. Ta sytuacja nie sprzyja natomiast kontynuacji reform gospodarczych prowadzonych w tym kraju i nie napawa rynków finansowych optymizmem.

Na wieść o wynikach wyborów we Włoszech przez niemal całą sesję para EUR/USD konsolidowała się w okolicach 1,31. Bykom kilkukrotnie nawet udało się dziś przebić ten poziom, jednak zawsze następował ruch powrotny. Widać było niepewność na rynku co do dalszego kierunku zmian.

O 16:00 poznaliśmy oświadczenie nt. polityki monetarnej przekazane mediom (przed wystąpieniem prezesa FED). Główny wydźwięk pozostaje taki, że członkowie FOMC zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie ze sobą obecna polityka monetarna - i w razie pojawienia się takowych są gotowi wycofać się z niej. Rynek na te informacje (pomimo dobrych danych makroekonomicznych zza oceanu) zareagował lekko negatywnie. Podkoniec sesji kurs głównej pary walutowej wynosi 1,3067.

Dzień później sesja przebiegała dość sennie w małym zakresie zmian, choć dało się zauważyć lekką poprawę nastrojów. Pod koniec sesji kurs głównej pary walutowej wynosił 1,3092. W utrzymaniu pozytywnych nastrojów podczas tej sesji pomogły dość dobre odczyty makroekonomiczne ze Strefy Euro dotyczące koniunktury gospodarczej za luty, a także pozytywna aukcja włoskiego długu. Nieznacznie nastroje popsuł jedynie odczyt z USA dotyczący zamówień na dobra trwałego użytku (za styczeń), gdyż odczytana wartość wyniosła -5,2 proc. wobec prognozy -3,9 proc..

W czwartek (28 lutego) mieliśmy kilka publikacji makroekonomicznych. Najważniejszymi z nich były: liczba nowych wniosków o zasiłek dla bezrobotnych w USA, która wyniosła 344 tys., wobec prognozy na poziomie 360 tys., dynamika amerykańskiego PKB (który wzrósł w IV kwartale 2012 roku o 0,1 proc. w ujęciu zannualizowanym k/k, konsensus rynkowy kształtował się na poziomie 0,5 proc.). Publikacje to nieznacznie pogorszyły nastroje i sprowadziły kurs głównej pary walutowej poniżej poziomu 1,31, do 1,3088.

Dziś rano (1 marca) kurs głównej pary walutowej konsolidował się poniżej poziomu 1,31 i wynosił 1,3093. Podczas dzisiejszej sesji poznaliśmy wiele odczytów obrazujących kondycję poszczególnych gospodarek europejskich oraz Strefy Euro jako całości oraz pojawiły się odczyty z USA. Powyższe odczyty nie były jednoznaczne. Jednak na rynku zapanował pesymizm, który sprowadził kurs głównej pary walutowej poniżej newralgicznego poziomu 1,30. Obecnie para EUR/USD jest wyceniana na 1,2980. Jeśli stronie podażowej uda się przebić poziom 1,2950. W przyszłym tygodniu możemy być świadkami głębszej korekty, nawet w okolice 1,27.

Po odczycie....

W poniedziałek (25 lutego) nasza waluta przez niemal całą sesję zyskiwała na wartości. Umacniała się zarówno para EUR/PLN, która około 16:00 wyceniana była na 4,1426, jak i USD/PLN, której wartość w tamtej chwili wynosiła 3,1182. Początkowo za umacnianiem naszej waluty stały dobre kwotowania głównej pary walutowej, ten trend został wzmocniony o godzinie 10:00, kiedy Główny Urząd Statystyczny podał informację, że dynamika sprzedaży detalicznej w Polsce wzrosła do 3,1 proc. z -2,5 proc w ujęciu rocznym w grudniu ubiegłego roku. Konsensus rynkowy kształtował się na poziomie 0,9 proc. Dane o bezrobociu, pomimo słabego odczytu (wzrost do 14,2 proc), tylko wpisały się w obowiązujący trend.

Dzień później (26 lutego) z racji, że nie mieliśmy doniesień z rodzimego rynku, złoty uzależniony był od nastrojów globalnych i kwotowań głównej pary walutowej. Z tego względu cechowała je duża zmienność, raz górą była strona podażowa raz popytowa. Para EUR/PLN pod koniec sesji wyceniana była na 4,1681, zaś USD/PLN na 3,1900.

W środę (27 lutego) z racji braku istotnych odczytów z rodzimego rynku (podczas środowej sesji poznaliśmy tylko wskaźnik wyprzedzający koniunktury wg BIEC, odczytana wartość wyniosła 143,5 pkt, co oznacza niewielki spadek - o 0,3 pkt - w porównaniu z poprzednim rezultatem) nasza waluta uzależniona była od nastrojów globalnych oraz kwotowań głównej pary walutowej. Te ostatnie z racji braku wyraźnych impulsów cechowały się niską zmiennością. Podobnie reagowała nasza waluta. Około godziny 16:00 dolar był wyceniany na 3,1834 PLN, zaś euro na 4,1675 PLN.

Wczoraj (28 lutego) podobnie jak w dniach poprzednich nasza waluta była głownie uzależniona od nastrojów globalnych oraz kwotowań głównej pary walutowej. Na tamtą chwilę (okolice godziny 16:00) kurs dolara wynosił 3,1715 PLN, zaś euro 4,1538 PLN.

Dziś rano (1 marca) na głównych parach złotowych widoczne były niewielkie zmiany w stosunku do wczorajszego zamknięcia. Dolar wyceniany był na 3,1721 PLN, zaś euro na 4,1529 PLN. Rano poznaliśmy odczyt indeksu PMI dla przemysłu z naszego kraju, gdzie odczytana wartość wyniosła 48,9pkt, wobec prognozy 49 pkt. i wartości poprzedniej 48,6 pkt. Można więc powiedzieć, że jest nieznaczna poprawa, ale nadal znajdujemy się później 50 pkt., który dzieli kurczenie się sektora przemysłowego od jego rozwoju. Wskaźnik Rynku Pracy wg BIEC wzrósł natomiast do poziomu 91,2 pkt., wobec wartości poprzedniej 90,4 pkt. Dane te nieznacznie poprawiły nastroje.

Po południu natomiast opublikowany został PKB za IV kwartał, gdzie odczytana wartość wyniosła +1,1% r/r wobec prognozy +0,8% r/r. Teraz euro wyceniane jest na 4,1366 PLN, dolar zaś 3,1893PLN.

W przyszłym tygodniu z racji przebicia poziomu 1,30 przez główną parę walutową, możliwy jest wzrost kursu pary USD/PLN.

Michał Palenciuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »