Reklama

Czy Yellen czymś zaskoczy?

Podczas środowej sesji uwaga rynków będzie koncentrowała się na głosowaniu w greckim parlamencie.

W dniu dzisiejszym Grecy muszą zaakceptować program oszczędności i uchwalić pierwszy pakiet ustaw wprowadzających reformy w kraju, co jest warunkiem konicznym do podjęcia rozmów z wierzycielami na temat nowego programu pomocowego dla Aten, którego wartość może wynieść nawet 86 mld euro. Zdaniem Alexisa Tsiprasa porozumienie uchroniło Grecję przed opuszczeniem strefy euro i musi zostać wdrożone. Grecki premier dał jasno do zrozumienia, że nie odejdzie z rządu pomimo tego, iż jest zmuszony wprowadzić więcej środków oszczędnościowych w Grecji. Tsipras zaznaczył, że będzie starał się realizować swój program polityczny z naciskiem na walkę z korupcją i uchylaniem się od płacenia podatków.

Reklama

Zgodnie z oczekiwaniami Bank Japonii nie zmienił parametrów polityki monetarnej utrzymując roczny wzrost bazy monetarnej na poziomie 80 bln JPY. BoJ natomiast obniżył prognozy makroekonomiczne dotyczące tempa wzrostu gospodarczego i inflacji na rok fiskalny 2015, co powinno sprzyjać wzrostom na USDJPY. Z kolei pozytywnie zaskoczyły dane z chińskiej gospodarki. W drugim kwartale PKB wzrósł o 7,0 proc. w skali roku wobec oczekiwanego wzrostu o 6,9 proc. W ujęciu kwartalnym wzrost wyniósł 1,7 proc. i był zgodny z konsensusem rynkowym. Ponadto produkcja przemysłowa wzrosła bardziej niż prognozowano w czerwcu, bo o 6,8 proc. w skali roku wobec wzrostu o 6,1 proc. w poprzednim okresie i oczekiwanych 6,0 proc.

W dniu wczorajszym podczas swojego wystąpienia w Sheffield Mark Carney zwrócił uwagę, że kiedyś wyzwaniem dla banków centralnych i Banku Anglii było obniżenie inflacji, natomiast teraz wyzwaniem staje się przywrócenie inflacji, które jest zbyt niska, do celu. Szef Banku Anglii przyznał, że zbliża się czas kiedy należy pomyśleć o podwyżkach stóp procentowych. Fundamenty dla brytyjskiej gospodarki pozostają dobre a sama decyzja o zacieśnianiu polityki monetarnej będzie zależała od kondycji rynku pracy oraz dynamiki wzrostu płac. Zdaniem Davida Milesa z MPC podwyżki stóp procentowych powinny rozpocząć się już wkrótce, żeby uniknąć agresywnych ruchów w przyszłości i stopniowo przeprowadzać proces normalizacji polityki pieniężnej. Ponadto Miles przyznał, że nie zgadza się z twierdzeniem, że Bank Anglii będzie zwlekał z zacieśnianiem polityki monetarnej do czasu kiedy zdecyduje się na to Fed. Z kolei dzisiaj zostały opublikowane dane z brytyjskiego rynku pracy, które nieoczekiwanie rozczarowały. Stopa bezrobocia ILO wzrosła w maju do 5,6 proc. z 5,5 proc. miesiąc wcześniej wobec oczekiwanej stabilizacji. Zwiększyła się także liczba złożony wniosków o zasiłek dla bezrobotnych. Słabsza niż zakładał konsensus rynkowy była również dynamika płac. Przeciętne zarobki z bonusami wzrosły w trzymiesięcznym okresie kończącym się w maju o 3,2 proc. wobec oczekiwanego wzrostu o 3,3 proc. Wzrost był jednak wyższy niż w poprzednim okresie, więc tendencja zmierza we właściwym kierunku.

Waluta amerykańska traciła wczoraj na wartości po publikacji słabszych danych o sprzedaży detalicznej z USA. Nieoczekiwanie sprzedaż detaliczna wyrównana sezonowo spadła w czerwcu o 0,3 proc. w ujęciu miesięcznym wobec oczekiwanego wzrostu o 0,2 proc. Rozczarowały również dane o sprzedaży z wyłączeniem aut. Tym samym obawy członków Federalnego Komitetu Otwartego Rynku o spadek popytu konsumpcyjnego wydają się uzasadnione. Kwestia podwyżek stóp procentowych pozostaje otwarta w tym roku, jednak warto śledzić co w swoim półrocznym raporcie na temat polityki monetarnej przedstawi dzisiaj Janet Yellen w Kongresie. Wieczorem natomiast zostanie opublikowany raport nt. stanu amerykańskiej gospodarki. W dzisiejszym kalendarzu widnieją dane z USA o produkcji przemysłowej i inflacji PPI oraz wskaźnik aktywności przemysłowej w rejonie Nowego Jorku (NY Empire State). O stopach procentowych będzie decydował dziś Bank Kandy- analitycy oczekują, że główna stopa procentowa zostanie utrzymana na poziomie 0,75 proc.

GBPUSD

Po przełamaniu linii trendu wzrostowego GBPUSD kontynuował spadki w okolice 41,4 proc. zniesienia całości ostatnich wzrostów z poziomu 1,4565, gdzie pojawiła się wzrostowa formacja świecowa. Notowania utrzymują się powyżej górnego ograniczenia chmury ichimoku i linii kijun, co powinno stanowić impuls do powrotu w okolice przełamanej linii trendu, która zbiega się obecnie z 61,8 proc. zniesienia Fib całości ostatnich spadków rozpoczętych 18.VI na poziomie 1,5698.

USDJPY

Dolarjen powrócił do trendu wzrostowego. W tym tygodniu para przełamała linię trendu spadkowego na wykresie dziennym, co otworzyła drogę do dalszych wzrostów. Obecnie strona popytowa znalazła barierę na poziomie 123,76 w postaci 61,8 proc. zniesienia Fib całości fali spadkowej zapoczątkowanej 5.VI.2015 roku. Wczoraj i przedwczoraj notowania tej pary zamknęły się powyżej górnego ograniczenia chmury ichimoku w skali D1, co świadczy o chęci kontynuacji zwyżki. W przypadku wyjścia powyżej wspomnianego oporu notowania powinny kierować się w okolice 124,36-124,61 jenów za dolara, gdzie znajdują się ostatnie maksima lokalne oraz zniesienie zewnętrzne 127,2 proc. całości fali spadkowej z poziomu 123,72. W przeciwnym wypadku może nastąpić powrót w okolice przełamanej linii trendu.

Anna Wrzesińska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »