Reklama

Dalsza presja na umocnienie USD

Piątkowe przemówienie Janet Yellen skoncentrowane było wokół długookresowych zagadnień związanych z polityką pieniężną. Prezes Fed wskazała, że pokryzysowa rzeczywistość spowodowała obniżenie długookresowego poziomu inflacji oraz docelowego poziomu stóp procentowych.

Dlatego zdaniem Janet Yellen Fed zwleka z podniesieniem stóp obecnie, aby inflacja dobrze "ugruntowała" się w pokryzysowych warunkach. Równocześnie Janet Yellen wskazała, że zbyt długie utrzymanie luźnej polityki pieniężnej może powodować przegrzanie gospodarki. Uczestnicy rynku zinterpretowali wypowiedź jako kolejny krok w kierunku podwyżki stóp podczas grudniowego posiedzenia. W efekcie obserwowaliśmy umocnienie się USD względem koszyka walut oraz wzrosty dochodowości na rynkach bazowych.

Reklama

Sprzedaż detaliczna w USA wzrosła we wrześniu 0,6%m/m zgodnie z oczekiwaniami, wspierana wysoką sprzedażą samochodów (1,1%m/m) oraz paliw (2,4%m/m). Sprzedaż tzw. grupy kontrolnej (pozbawionej elementów najbardziej zmiennych) wzrosła 0,1%m/m, co wskazuje na spowolnienie w wydatkach konsumpcyjnych i budzi wątpliwości względem udziału konsumpcji we wzroście PKB. Ww. obawy potwierdza znaczne osłabienie sentymentu w grupie konsumentów o najniższych dochodach w badaniu Uniwersytetu Michigan. Dzisiaj w USA poznamy dane o produkcji przemysłowej (zakładamy wzrost 0,2%m/m wobec spadku -0,4%m/m w sierpniu) oraz indeks Empire State Manufacturing. W naszej ocenie dane o aktywności gospodarczej pozostają przysłonięte przez toczącą się kampanię prezydencką.

Wraz z danymi o sprzedaży opublikowany został wskaźnik cen producenta (PPI), który wzrósł z 0%r/r do 0,7%r/r przewyższając oczekiwania. Wzrost w znacznym stopniu napędzany był przez wyższe ceny paliw, równocześnie miara bazowa wzrosła z 1%r/r do 1,2%r/r. W tym tygodniu poznamy dane o inflacji konsumenckiej (CPI), zakładamy wzrost głównego indeksu z 1%r/r do 1,5%r/r. Inflacja bazowa pozostanie w naszej ocenie stabilna na poziomie 2,3%r/r.

Rosnąca inflacja będzie istotnym argumentem za podniesieniem stóp procentowych w momencie gdy wyjaśnią się ryzyka jakie niosą wybory prezydenckie w USA (wybór Clinton przybliża do podwyżki, wybór Trumpa oddala z uwagi na np. duże ryzyko działań protekcjonistycznych niekorzystnych dla wzrostu gospodarczego).

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »