Reklama

Dane o inflacji wsparły złotego

Złoty we wtorek umocnił się do głównych walut. Zdecydował o tym najwyższy od 11 lat miesięczny skok inflacji CPI w Polsce. O godzinie 17:15 kurs USD/PLN testował poziom 2,9007 zł, a EUR/PLN 3,92 zł. W poniedziałek na zamknięciu za dolara trzeba było zapłacić 2,9224 zł. Euro kosztowało 3,9430 zł.

Złoty od rana lekko zyskiwał na wartości, podążając śladem rosnącego eurodolara. O losach całego dnia zdecydowały jednak opublikowane przez GUS dane o inflacji. W styczniu ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 1,2% M/M i 3,8% R/R. To odpowiednio najwyższy wzrost od 11 lat i najwyższa roczna dynamika inflacji od kwietnia 2009 roku. Wzrost cen okazał się też znacznie wyższa od prognoz. Oczekiwano, że będzie to 0,7% M/M i 3,4% R/R, po tym jak w grudniu inflacja ukształtowała się na poziomie 0,4% M/M i 3,1% R/R.

Reklama

Opublikowane przez GUS dane nie pozostawiają wątpliwości, jaką decyzję podejmie Rada Polityki Pieniężnej na marcowym posiedzeniu. Inflacja wyraźnie powyżej górnego przedziału dopuszczalnego pasma wahań. Brak pewności czy w kolejnych miesiącach zmniejszy się presja ze strony cen żywności i paliw. Duże prawdopodobieństwo, że nowa projekcja inflacji będzie wskazywać na zagrożenie dalszego przyspieszenia wzrostu cen.

Czy też brak silniejszej presji na umocnienie złotego, pomimo rozpoczęcia cyklu podwyżek. To wszystko argumenty sugerujące podwyżkę stóp o 25 punktów bazowych w marcu. Jedynym kontrargumentem jest brak pewności co do kształtowania się inflacji w związku ze zmianami w koszyku inflacyjnym. Nie jest to jednak na tyle silny argument, żeby równoważyć pozostałe.

Złoty zareagował umocnieniem na dane o inflacji. Gdyby do końca lutego pozytywne nastroje na rynkach globalnych utrzymały się, to jest szansa na kontynuację tego procesu. Tyle tylko, że prawdopodobieństwo realizacji takiego scenariusza z każdym dniem malej. Głównie za sprawą rosnącego ryzyka rozpoczęcia realizacji zysków na Wall Street po kilkunastu tygodniach wzrostów. Ujawniająca się presja podaży na EUR/USD, co zwiększa prawdopodobieństwo dalszych spadków tej pary, także stanie na drodze do umocnienia złotego.

W środę wciąż styczniowa eksplozja inflacja będzie w centrum uwagi. Szczególnie, jeżeli z RPP będą napływać jastrzębie sygnały. Równie istotnym czynnikiem będą nastroje na rynkach finansowych i zachowanie EUR/USD. Potencjalny wpływ mogą też mieć dane o wynagrodzeniach i zatrudnieniu w Polsce oraz wyniki aukcji obligacji.

Marcin R. Kiepas

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »