Reklama

Dane PMI poprawiają sentyment

Przypadki kolejnych zachorowań koronawirusem poza Chinami popsuły nastroje na początku piątkowej sesji. W Korei Południowej zdiagnozowano bowiem aż 52 nowych przypadków zarażeń, co rodzi ryzyko pojawienia się nowych ognisk choroby.

W efekcie podczas azjatyckich godzin handlu zdecydowanie górował kolor czerwony i widać przepływ kapitału w kierunku bezpiecznych przystani. Notowania USDJPY oddają w dniu dzisiejszym część zwyżek z ostatnich dwóch dni i spadają poniżej 112. Sentyment wobec ryzykownych aktywów poprawił się jednak po lepszych od oczekiwań danych PMI, które wskazały, że światowa gospodarka nie radzi sobie gorzej mimo szalejącego koronawirusa.

O ile opublikowane jako pierwsze lepsze dane z Francji można by wiązać z zakończeniem strajków, to jednak odbicie wskaźnika dla niemieckiego przemysłu jest bardzo dobrym znakiem. Indeks PMI dla niemieckiego przemysłu wzrósł w lutym do 47.8 pkt. z 45.3 pkt. odnotowanych w styczniu i oczekiwań rynkowych na poziomie 44.8 pkt. Obawiano się bowiem, że spowolnienie chińskiej gospodarki w wyniku wirusa największe negatywne piętno odciśnie na niemieckim przemyśle. Nic się jednak takiego nie stało, a wskaźnik PMI dla przemysłu wszystkich krajów Eurolandu wzrósł w lutym do 49.1 pkt. z 47.9 pkt. przed miesiącem, co jest najwyższym poziomem od 12-miesięcy. Dla sektora usługowego wskaźnik wzrósł do 52.8 pkt. z 52.5 pkt. i mediany prognoz rynkowych na poziomie 52.2 pkt. Dzisiejsza paczka danych łagodzi obawy gospodarcze związane z gospodarczymi skutkami koronawirusa, co powinno sprzyjać odbiciu indeksów giełdowych oraz notowań wspólnej waluty.

Po południu zostaną jeszcze opublikowane indeksy PMI z USA. Regionalne wskaźniki koniunktury gospodarczej w USA jakie poznaliśmy w ostatnim czasie wskazywały na znaczącą poprawę koniunktury. W dniu wczorajszym regionalny odczyt aktywności w rejonie Philadelphii wzrósł do 39.7 pkt. z 17.0 pkt. odnotowanych w styczniu i oczekiwanego przez rynek spadku do 12.0 pkt. To już kolejne dane, które potwierdzają, że amerykańska gospodarka pozostaje relatywnie odporna na negatywne skutki chińskiej epidemii.

Reklama

Choć dzisiejsze dane PMI z Eurolandu zaskoczyły pozytywnie, to w przypadku podobnej skali pozytywnego zaskoczenia w USA nie można wykluczać wyrysowania nowych minimów na eurodolarze. Na rynku surowcowym WTI cofa się w kierunku 53 USD za baryłkę ale lepsze dane PMI mogą poprawić nastroje i w tym przypadku. Złoto natomiast nieubłaganie pnie się na północ i dotarło do najwyższych poziomów od 7 lat powyżej 1630 USD za uncję.

Rafał Sadoch




Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »