Reklama

Dane ponownie sprzyjały dolarowi

Kolejny tydzień rozpoczęliśmy od kontynuowania piątkowych nastrojów, czyli od umocnienia waluty amerykańskiej. Po części było to skutkiem ostatnich danych z USA, a po części dzisiejszych danych z Niemiec, gdzie dynamika produkcji przemysłowej okazała się być wyraźnie poniżej prognoz, co rozczarowało inwestorów.

Kolejny tydzień rozpoczęliśmy od kontynuowania piątkowych nastrojów, czyli od umocnienia waluty amerykańskiej. Po części było to skutkiem ostatnich danych z USA, a po części dzisiejszych danych z Niemiec, gdzie dynamika produkcji przemysłowej okazała się być wyraźnie poniżej prognoz, co rozczarowało inwestorów.

Kurs głównej pary walutowej przez większość sesji notował spadki i w pewnym momencie znalazł się nawet poniżej 1,39. Wprawdzie wejście na rynek kapitału amerykańskiego w końcówce sesji europejskiej pomogło chwilowo poprawić sytuację wspólnej waluty, ale ostatecznie kurs EUR/USD tuż po godzinie 16:00 i tak wynosił 1,3905.

Test istotnych poziomów oporu

Dzisiejsza aprecjacja dolara miała niestety negatywny wpływ na sentyment do polskiej waluty. Z naszej gospodarki nie napłynęły żadne istotne wiadomości, dlatego przez cały dzień nie pojawił się impuls, który mógłby pomóc złotemu odłączyć się od globalnych nastrojów.

Reklama

Pary złotowe przesuwały się na coraz wyższe poziomy, co w przypadku pary USD/PLN oznaczało test oporu na 2,83, a w przypadku EUR/PLN czasowe przebicie 3,93. Dopiero ostatnie godziny pomogły nieco poprawić sytuację, ale nie jest to na tyle zdecydowana poprawa, by móc mówić o stabilizacji nastrojów.

Dariusz Pilich

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »