Reklama

Dane z amerykańskiego rynku pracy kluczem zdecydują o kierunku EURUSD?

Wczorajsza decyzja Europejskiego Banku Centralnego o pozostawieniu stóp procentowych bez zmian, okazała się, mieć zgodnie z oczekiwaniami pozytywny wpływ na euro. Impulsem do umocnienia nadszedł ze strony konferencji prasowej Mario Draghiego. Nie spełniły się oczekiwania części inwestorów na temat możliwości szybkiego wprowadzenia kolejnego programu LTRO.

Prezes EBC stwierdził, iż wcześniejsze transze płynności dostarczanej bankom prywatnym, były uruchamiane w okresie niepewności, a obecnie sytuacje jest zdecydowanie inna. Ważna również w kontekście ewentualnego nowego programu LTRO byłaby absolutna pewność EBC, że pieniądze trafiłyby do realnej gospodarki poprzez akcje kredytową, a nie zostałaby ulokowane na rynkach finansowych.

Na inwestorach nie zrobiły również większego wrażenia zmiany prognoz wzrostu PKB (niewielkie rewizje w górę) oraz inflacji HICP (nieznaczne rewizje w dół). Ogólny wydźwięk konferencji pomimo, wzmianki o tym, iż była prowadzona "krótka" rozmowa na temat ujemnej stopy depozytowej, był mniej gołębi niż można było oczekiwać. Również Bank Anglii nie wprowadził żadnych zmian w swojej polityce monetarnej, co nie miało większego wpływu na funta, który pozostaje w technicznej korekcie.

Reklama

Ciekawe informacje dla jena poznaliśmy podczas sesji azjatyckiej, gdzie pojawiły się komentarze o konieczności przeważania akcji krajowych i zagranicznych w portfelu państwowego funduszu emerytalnego kosztem japońskich obligacji, co wpłynęło na wzrosty USDJPY oraz tokijskiej giełdy. Warto również wspomnieć o świetnych danych z USA, gdzie PKB wzrósł w III kwartale o 3.6 proc., a liczba nowych wniosków o zasiłek spadła poniżej 300 tys.

Dzisiaj kluczowe powinny być dane z amerykańskiego rynku pracy, gdzie zarówno wcześniejsze odczyty tygodniowe, jak i wysoka prognoza ADP, którą poznaliśmy w środę skłaniają ku relatywnie silnemu odczytowi. Mógłby on w konsekwencji doprowadzić do zmian w programie luzowania ilościowego już na najbliższym posiedzeniu 17-18 grudnia. Wydaje się jednak, że skoro na bardzo dobre dane o PKB amerykańscy inwestorzy praktycznie nie zareagowali, to również w przypadku odczytu Payrolls, nie powinniśmy zobaczyć panicznej reakcji, a raczej stopniowe umocnienie dolara do innych walut. Oczywiście w wypadku negatywnej niespodzianki, skala osłabienia dolara może być znacząca.

Sytuacja techniczna na EURUSD po powrocie do kanału wzrostowego i zamknięciu dnia powyżej 1.3650, wskazywałaby obecnie na dalsze wzrosty w kierunku poprzedniego szczytu powyżej 1.38. Wydaje się jednak, że dziś kluczowe będą dane fundamentalne i pokonanie strefy 1.37-1.3720 będzie bardzo trudne, bez impulsu ze strony gorszych danych z USA.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »