Reklama

Dane z Chin znów niepokoją

Czwartkowa sesja przyniosła silną deprecjację waluty amerykańskiej, co stanowiło pokłosie publikacji zapisków z lipcowego posiedzenia FOMC, która zostały zinterpretowane przez rynek jako bardziej gołębie. Opublikowane w dniu wczorajszym dane z gospodarki amerykańskiej były mieszane.

Nieco słabszy niż oczekiwano okazało się bezrobocie tygodniowe i indeks wskaźników wyprzedzających Conference Board, natomiast z drugiej strony pozytywnie zaskoczył odczyt indeksu Filadelfia Fed, który wzrósł w lipcu do poziomu 8,3 pkt. z 5,7 pkt. oraz sprzedaż domów na rynku wtórym, która wzrosła w poprzednim miesiącu o 2,0 proc. i stanowi potwierdzenie lepszej kondycji rynku nieruchomości w USA.

Reklama

Temat Grecji powraca na rynki za sprawą dymisji premiera Grecji Aleksisa Tspirasa i widma przedterminowych wyborów. Pod otrzymaniu trzeciego pakietu ratunkowego Ateny muszą realizować reformy a najbliższa ocena tych działań będzie przeprowadzona w październiku. Kluczowe dla nastrojów rynkowych jest to, aby do głosu doszły partie popierające obecność Grecji w strefie euro i realizację narzuconych reform.

Sentyment do euro pozostanie nieco lepszy w przeciągu ostatnich dni. Dzisiaj wsparciem dla euro stała się publikacja wstępnych odczytów indeksu PMI dla całej strefy euro w sierpniu, gdzie obserwowany był wzrost aktywności zarówno w sektorze przemysłowym, jak i sektorze usług. Pierwsze odczyty tego wskaźnika z Niemiec były mieszane. Podczas gdy Indeks PMI dla przemysłu wzrósł powyżej konsensusu rynkowego do poziomu 53,2 pkt. z 51,8 pkt, to indeks PMI dla usług spadł do poziomu 53,6 pkt. z 53,8 pkt. wobec oczekiwanego wzrosty do poziomu 53,9 pkt. Jeśli chodzi o Francję, to dane rozczarowały w obydwu przypadkach.

Do pogorszenia nastrojów rynkowych w trakcie sesji azjatyckiej przyczyniła się natomiast publikacji indeksu PMI dla chińskiego przemysłu. Wskaźnik aktywność przemysłowej spadł w sierpniu według wstępnych danych do 47,1 pkt. z 47.8 pkt., do najniższego poziomu od ponad 6 lat. Tym samy obawy o koniunkturę w Państwie Środka wydają się uzasadnione i zwiększają oczekiwania na dalsze działania stymulacyjne ze strony Ludowego Banku Chin.

EURUSD

Eurodolar przełamał istotną strefę oporu w rejonie 1,1200/15 i otworzył sobie drogę do ataku na szczyty z maja i czerwca tego roku. Najbliższy opór w rejonie 1,1300 wyznacza 78,6 proc. zniesienia fib całości fali spadkowej z poziomu 1,1435, które wypada tuż poniżej 200-okresowej średniej EMA na wykresie dziennym, poniżej której kurs eurodolara utrzymywał się praktycznie cały czas od połowy zeszłego roku. Wspomniana średnia na chwile obecną przebiega w okolicy 1,1330. Najbliższe wsparcie stanowią przełamane maksima lokalne, które niegdyś wyznaczały opór w okolicy 1,1215.

USDPLN

Oczekiwania związane z przesunięciem terminu podwyżek stóp procentowych przez Fed pozytywnie wpływają na wycenę złotego względem dolara. Notowania USDPLN zeszły poniżej 100-okresowej średniej EMA na wykresie dziennym i naruszył geometryczny poziom stanowiący 38,2 proc. zniesienia całości fali wzrostowej zapoczątkowanej 15.V.2015 roku. Wspomniana średnia będzie stanowiła obecnie najbliższy opór w rejonie 3,7380. Z technicznego punktu widzenia przełamanie istotnych wsparć powinno sprzyjać pogłębieniu spadków. Kolejne silne wsparcie w postaci 200-okresowej średniej EMA znajduje się w okolicy 3,6685.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty | deta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »