Reklama

Dane z USA poprawiły sentyment

Na rynku eurodolara krótkoterminowy trend wzrostowy przyspieszył po publikacji danych makroekonomicznych ze Stanów Zjednoczonych. Tym samym, rośnie ryzyko pogorszenia sentymentu związane z jutrzejszą konferencją Bena Bernanke.

Wtorkowe dane makroekonomiczne ze Stanów Zjednoczonych niejednoznacznie przedstawiają wzrost gospodarczy w USA. Z jednej strony, w marcu sprzedano więcej nowych domów (328 tys.) niż oczekiwali tego ekonomiści (320 tys.), jednak był to odczyt niższy niż miesiąc wcześniej (353 tys.). Niższy od prognoz analityków okazał się za to indeks zaufania konsumentów - Conference Board, który wyniósł 69,2 punktu wobec oczekiwań na poziomie 70 punktów. Szczególnie dane o sprzedaży nowych domów miały pozytywny wpływ na rynek eurodolara, który po publikacji zyskał prawie 30 pipsów.

Reklama

Kolejnym argumentem pro wzrostowym jest jutrzejsza konferencja Bena Bernanke, od którego inwestorzy oczekują nowych informacji w sprawie następnego programu luzowania polityki pieniężnej. Od początku tygodnia kurs pary eurodolar zyskał prawie 100 pipsów, głównie ze względu na te oczekiwania. Jeżeli Bernanke rozczaruje inwestorów, rynek będzie mógł dynamicznie skierować się na południe. Pierwszym wsparciem będzie mógł być poziom 1,3147 USD. We wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za euro ok. 1,3205 USD. Najbliższy opór znajduje się na poziomie 1,3224 USD.

W ciągu dnia złoty zyskał prawie 150 pipsów do dolara i utworzył dzienne minimum na poziomie 3,1789 PLN. Kurs pary euro-złoty utworzył lokalne ekstremum na poziomie 4,1900 PLN, po czym skierował się na północ. We wtorek o godz. 16.00 czasu warszawskiego inwestorzy płacili za dolara ok. 3,1868 PLN oraz za euro ok. 4,2048 PLN. W środę zostanie opublikowana dynamika marcowej sprzedaży detalicznej oraz wielkość stopy bezrobocia w Polsce.

Dane mogą mieć wpływ na rynek złotego, chociaż ostatni odczyt dynamiki produkcji przemysłowej, dużo gorszy od oczekiwań ekonomistów, pokazał, iż inwestorzy nie przejmują się lokalnymi danymi makroekonomicznymi, a zwracają uwagę na wydarzenia globalne. Jeżeli Bernanke podczas jutrzejszej konferencji nie przekaże inwestorom sygnału o wdrożeniu QE3, złoty będzie mógł osłabić się do głównych walut, nawet jeżeli dane makroekonomiczne będą lepsze od oczekiwań ekonomistów i teoretycznie powinny umocnić złotego.

W środę w centrum uwagi inwestorów będzie posiedzenie Federalnego Komitetu Otwartego Rynku, publikacja projekcji makroekonomicznych jej członków oraz konferencja Bena Bernanke, która rozpocznie się o godz. 20.15 czasu warszawskiego. Wcześniej o godz. 14.30 inwestorzy poznają marcową dynamikę zamówień na dobra trwałego użytku oraz na dobra bez środków transportu. Dwie godziny później zostanie opublikowana tygodniowa zmiana zapasów ropy. W ostatnim tygodniu, wg EIA, odczyt wyniósł 3,9 mln baryłek.

Radosław Wierzbicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »