Reklama

Dane z USA w centrum uwagi

Końcówka bieżącego tygodnia przyniesie szereg istotnych publikacji z gospodarki amerykańskiej. W dniu dzisiejszym uwaga rynków będzie koncentrowała się na danych dotyczących sprzedaży detalicznej i produkcji przemysłowej z USA. Analitycy oczekują, że w grudniu dynamika sprzedaży nie zmieni się wobec wzrostu o 0,2 proc. w listopadzie oraz prognozują spadek produkcji przemysłowej o 0,2 proc. w ujęciu miesięcznym.

Antycypowana jest także poprawa nastrojów wśród amerykańskich konsumentów związana ze wzrostem dochodów realnych i niskimi cenami paliw. W styczniu prognozowany jest wzrost indeksu Uniwersytetu Michigan do 93 pkt. z 92,6 pkt. według wstępnych odczytów. Oprócz tego poznamy dane o inflacji PPI. Jeśli chodzi o tę ostatnią kwestię, to podczas swojego wczorajszego wystąpienia Bullard wyraził swoje zaniepokojenie spadającymi oczekiwaniami dotyczącymi inflacji.

Reklama

Reprezentujący jastrzębie skrzydło szef oddziału Fed w St. Louis powiedział, że spadające ceny ropy 'mogą opóźnić powrót inflacji' do celu na poziomie 2,0 proc., co może wymagać większego zastanowienia się nad polityką monetarną. Warto również zwrócić uwagę, co w kwestii inflacji będzie miał do powiedzenia reprezentujący gołębie skrzydło Fed Dudley.

Zgodnie z konsensusem rynkowym decyzją Banku Anglii główna stopa procentowa pozostała na poziomie 0,5 proc., natomiast wartość programu skupu aktywów została utrzymana na poziomie 375 mld GBP. Stosunkiem głosów 8:1 podjęto decyzją o nie zmienianiu parametrów polityki monetarnej - tak jak poprzednio tylko Ian McCafferty głosował za podwyżką stóp procentowych o 25 pb.

Dalsze spadki cen ropy wpłynęły na obniżenie perspektyw dotyczących inflacji, widoczne są także niewielkie oznaki spowolnienia w gospodarce. Z tego względu istotne będą najnowsze projekcie dotyczące inflacji, które poznamy przy okazji najnowszego raportu Banku Anglii nt. inflacji. Biorąc pod uwagę dobrą sytuację na rynku pracy i uporczywie niską inflację BoE nie będzie śpieszył się z podwyżką stóp procentowych, co będzie sprzyjać utrzymaniu się presji na GBP.

EURUSD

Eurodolar po raz kolejny testuje górne ograniczenie kanału spadkowego. Do tej pory wszelkie próby nie były skuteczne i nie prowadziły do kontynuacji wzrostów na tej parze. Kluczową kwestią pozostaje opór w postaci 100-okresowej średniej EMA na wykresie dziennym, który do tej pory stanowił skuteczną barierę dla strony popytowej na tej parze. Z technicznego punktu widzenia dopiero wyjście powyżej tego poziomu otworzyłoby drogę do dalszych wzrostów na tej parze i powrotu w okolice 1,1060. Ważną strefa wsparcia pozostają okolice 1,0795-1,0800.

AUDUSD

AUDUSD znajduje się dziś pod presją sprzedających. W dniu dzisiejszym para przełamała ważne psychologiczne wsparcia w rejonie 0,6900 w pobliżu których przebiegały dołki z połowy stycznia tego roku i IX.2015 roku. Aktualnie notowania wsparły się na poziomie wynikającym z linii poprowadzonej po minimach lokalnych z 17.XII.2015 oraz 10.I.2016 roku, a także zniesieniu zewnętrznym 141,4 proc. całości impulsu wzrostowego z poziomu 0,6926 na 0,7047.Po silnym spadkach obecnie może przyjść lekkie odreagowanie, które powinno być wykorzystane do zajmowania pozycji zgodnych z aktualnym trendem spadkowym.

Anna Wrzesińska

Dowiedz się więcej na temat: waluty | centrum uwagi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »