Reklama

Deja vu?

Kiedy ceny ropy szybko rosły w lutym tego roku porównywaliśmy możliwe konsekwencje do roku ubiegłego, kiedy była to jedna z przyczyn wiosennego spowolnienia na świecie.

Na tamtym etapie nie było jednak jeszcze wystarczających przyczyn aby sugerować, iż takie spowolnienie będzie miało miejsce również w tym roku. Od tego czasu jednak coraz więcej znaków wskazywało na taki scenariusz, w wczorajsza publikacja indeksu nowojorskiego Fed była jednym z nich. Dziś niemiecki indeks ZEW.

Reklama

NY Fed, czyli krótkotrwała radość po sprzedaży

Indeks aktywności w rejonie Nowego Jorku obniżył się w kwietniu do 6,56 pkt. z 20,21 pkt. w marcu osiągając wartość najniższą od listopada ubiegłego roku. Zatem kolejne dane wpisują się w schemat wiosennego spowolnienia na wzór ubiegłego roku (po ostatnich publikacjach z rynku pracy).

Ciekawa była reakcja rynku na opublikowane dane, gdyż jednocześnie poznaliśmy niezły raport o sprzedaży detalicznej. Sprzedaż wzrosła o 0,8% m/m (powyżej oczekiwań), co zaowocowało drugim kolejnym wzrostem rocznej dynamiki (choć niewielkim) do 6,5%. Początkowo rynek przyjął dane bardzo optymistycznie, koncentrując się na raporcie o sprzedaży, co było okazją dla sprzedających, gdyż jakkolwiek dane o sprzedaży są istotne, to właśnie regionalne indeksy aktywności wielokrotnie wskazywały kierunek dla wzrostu amerykańskiej gospodarki.

W USA wrze już dyskusja odnośnie tego, czy doświadczamy powtórki z roku ubiegłego i zdecydowana większość głosów jest tej tezie przeciwna, sugerując, iż zarówno firmy, jak i gospodarstwa domowe są w lepszej sytuacji bilansowej. O ile ta teza może być słuszna, dyskusja ta nie powinna być zawężana do samej amerykańskiej gospodarki. USA mogą być silniejsze niż rok temu, jednak ewidentnie słabsza jest Europa, większe zagrożenie spowolnieniem jest też w Chinach. Ponadto, nawet jeśli scenariusz z ubiegłego roku nie powtórzy się co do joty, sam fakt wyhamowania ożywienia jest negatywny w zestawieniu z nadziejami rynku rozbudzonymi po udanym początku roku. Dlatego też sygnału wysłanego przez indeks NY Fed nie należy ignorować.

Dziś publikacja indeksu ZEW

Indeks ZEW nie należy do najlepszych indykatorów koniunktury w Niemczech, ale ma tę zaletę, iż jest publikowany przed indeksami Ifo (piątek) oraz PMI (przyszły poniedziałek). Gdyby po słabych danych z USA ZEW pokazał spore cofnięcie, z pewnością nie pomogłoby to nastrojom rynkowym. Dane dziś o 11.00 (konsensus 20 pkt.). Natomiast nie tylko ZEW będzie kształtował dziś nastroje rynkowe.

Apple (kontrakt), H4 - analizę wypada rozpocząć od spółki Apple, gdyż to jej notowania odgrywają w tej chwili kluczową rolę na Wall Street; wielokrotnie wskazywaliśmy, iż korekta na Apple może przyczynić się do głębszego cofnięcia na większości rynków akcji, zaś we wczorajszym biuletynie odnotowaliśmy wybicie dołem z agresywnego kanału wzrostowego - sygnał rozpoczęcia większej korekty na Apple; w trakcie wczorajszej sesji na Wall Street doszło do kolejnego ważnego rozstrzygnięcia - byki przegrały bitwę o 600 USD i uruchomione zlecenia obronne szybko sprowadziły kurs spółki w okolice 580 USD i pomimo próby odbicia notowania zakończyły się właśnie na tym poziomie; z technicznego punktu widzenia przełamanie poziomu 600 USD otworzyło drogę do 548 USD

EURUSD, D1 - pogorszenie nastrojów rynkowych ogranicza możliwości byków na prze EURUSD, ale fakt, iż jest ono związane tym razem z informacjami z USA nie sprzyja notowaniom dolara; w efekcie notowania pary znalazły się w "potrzasku" - sprzedający nie mieli wczoraj siły aby zejść poniżej bariery 1,30; niewykluczone zatem, iż przez pewien czas będziemy obserwować konsolidację, która mogłaby odbywać się w ramach formacji trójkąta z dolnym ograniczeniem właśnie na 1,30 i górnym poprowadzonym po szczytach z lutego i początku kwietnia

USDJPY, H4 - spadki przyspieszyły na parze USDJPY gdzie po konsolidacji na przełomie marca i kwietnia sprzedający zepchnęli notowania poniżej dolnego ograniczenia obowiązującego wcześnie kanału spadkowego o delikatnym nachyleniu; test tego ograniczenia - tym razem jako oporu - również się nie powiódł, co zaowocowało dalszymi spadkami; na ten moment można wyrysować bardziej agresywny kanał spadkowy z dolnym ograniczeniem w okolicach 79,60 (na chwilę obecną) i górnym 81,15

dr Przemysław Kwiecień

Główny Ekonomista

X-Trade Brokers Dom Maklerski S.A.

Przedstawione w powyższym opracowaniu treści , sporządzone z najwyższą starannością i według najlepszej wiedzy autora, mają charakter wyłącznie informacyjny. Nie stanowią one porady inwestycyjnej, ani rekomendacji w rozumieniu rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. (Dz. U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715) w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców. Dom Maklerski X-Trade Brokers S.A. nie ponosi odpowiedzialności za decyzje inwestycyjne podjęte na podstawie powyższych danych, ani za szkody poniesione w ich wyniku. Transakcje na instrumentach inwestycyjnych, w szczególności instrumentach wykorzystujących dźwignię finansową zawsze związane są z ryzykiem i mogą w efekcie przynieść zyski oraz straty, przekraczające zaangażowany przez inwestora kapitał początkowy.

Dowiedz się więcej na temat: Dej | była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »