Reklama

Dobre dane niewiele pomogły

Dzisiejsza sesja, jako pierwsza w tym tygodniu, przyniosła inwestorom nowe dane makro. Najpierw rano okazało się, że dynamika PKB za I kw. w Strefie Euro wyniosła zgodnie z oczekiwaniami 0,5% r/r (przypomnijmy, że w poprzednim kwartale było to -2,2%), natomiast dynamika produkcji przemysłowej dla tego regionu wzrosła do 6,9% r/r (poprzednio 6,1%).

Z kolei po południu poznaliśmy najnowsze dane o bilansie handlowym w USA. Aktualny odczyt wyniósł -40,4 mld USD, czyli był jedynie nieco słabszy od prognoz. Jednak mimo takich danych, które sprzyjały umacnianiu wspólnej waluty, na rynek nie wrócił apetyt na ryzyko. Wprawdzie kurs głównej pary próbował utrzymać się powyżej poziomu 1,27, ale ostatecznie przed końcem sesji europejskiej znajdował się w okolicy 1,2675.

Reklama

Złoty znowu mocniejszy

Początek dnia nie był korzystny dla polskiej waluty. Pary złotowe rozpoczęły od wysokich poziomów, ale po pewnym czasie kursy zaczęły się obniżać. Dobre dane ze Strefy Euro pomagały polepszać nastroje na złotym, tak samo jak dzisiejszy debiut na GPW akcji PZU (ich kurs wzrósł na otwarciu o prawie 12%). Pod koniec sesji europejskiej wprawdzie zaczęło wkradać się trochę niepewności, ale nie spowodowało to zbyt dużych strat naszej waluty.

Ponadto po południu pojawiła się wypowiedź Glapińskiego z RPP, którego zdaniem w tym roku stopy procentowe powinny wzrosnąć o 50pb, co także wsparło stronę kupującą złotego. Ostatecznie tuż przed 16:00 kurs EUR/PLN wynosił 3,9690, a USD/PLN 3,1310.

Dariusz Pilich

Dowiedz się więcej na temat: deta | R. | tym | danie | dynamika PKB | waluty | Dana

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »