Reklama

Dobre nastroje zmniejszają awersję

Dzisiejsza sesja na europejskich rynkach przebiegała w dobrych nastrojach. Indeksy giełdowe notowały spore plusy, a wspólna waluta zyskiwał w stosunku do dolara kończąc obroty na Starym Kontynencie w okolicy wartości 1,4530. Nie był to jednak najwyższy poziom jaki eurodolar osiągnął w czasie dzisiejszego handlu.

O poranku rósł on do wartości 1,4547 na skutek utrzymania się optymizmu związanego z piątkowym wystawieniem w Jackson Hole Bena Bernanke. Szef FED mimo, że nie wspomniał o kolejnym programie poluzowania ilościowego to dał rynkom nadzieje na działanie FED w drugiej połowie września.

Wtedy bowiem najpewniej, po zgromadzeniu danych makro Rezerwa Federalna będzie wiedziała czy podjąć jakieś kroki stymulacyjne, czy też pozostać na pasywnej pozycji i naciskać Kongres ws. reform. To jest teraz główny obiektem wiary inwestorów, który pomaga rynkom we wzrostach. Pomocne w dzisiejszym zmniejszaniu awersji do ryzyka okazały się także dane o wydatkach amerykanów, które w lipcu pozytywnie zaskoczyły analityków. Mimo, jednak tego kłopotów nadal pozostaje dużo.

Reklama

Do najważniejszych z nich należy sytuacja w europejskim sektorze bankowym. Według szefowej MFW wymaga on natychmiastowego dokapitalizowania, przeciwnego zdania jest jednak Komisja Europejska. Obecnie w tej sprawie toczą się rozmowy między tymi dwoma organami, którym z pewnością uważnie przysłuchują się agencje ratingowe. Innym równie ważnym problemem, który jak na razie zszedł na drugi plan jest ciągle nierozwiązana sytuacja zabezpieczenia nowych pożyczek dla Grecji.

Dziś w tym temacie pojawiła się propozycja Finlandii polegająca na złożeniu państwowego majątku Grecji (mającego być zabezpieczeniem pożyczek) w specjalnym holdingu z siedzibą w Luksemburgu. To kolejna odsłona tego problemu toczącego się w ostatnim czasie, którego rozwiązanie może nie być zbyt proste i opóźnić wdrażanie postanowień z 21 lipca. Dziś jednak inwestorzy mniej się tym przejmowali i przesuwali swoje środki w bardziej ryzykowne aktywa także waluty, choć aktywność była by większa, gdyby na rynku obecni byli bankierzy z Londynu.

Złoty zyskuje

Pozytywne nastroje na rynkach finansowych przysłużyły się dziś także polskiej walucie. Złoty umocnił się względem głównych walut. Początek sesji europejskiej tylko nieśmiało wskazywał na taki scenariusz. Poranne wzrosty na rynku głównej pary walutowej pozwoliły rodzimej walucie zyskać względem dolara. To umocnienie skończyło się jednak wraz ze zniżka kursu eurodolara poniżej poziomu 1,45. Wtedy to notowania pary USD/PLN powróciły ponad 2,8650, gdzie pozostawały przez większość czasu.

Dopiero popołudniowe lepsze dane zza oceanu i dobre nastroje spowodowały, że kurs spadł do wartości 2,8525. Końcówka dnia podobnie przebiegała na parze EUR/PLN, która po porannych wzrostach w miarę upływu sesji powracała na niższe poziomy. Wspierana przez dobre nastroje i spadek awersji do ryzyka pod koniec dnia polska waluta umocniła się względem euro do wartości 4,1440.

Michał Mąkosa

Dowiedz się więcej na temat: waluty | wspólna waluta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »