Reklama

Dolar australijski pod presją

Wczorajsza sesja nie dostarczyła Inwestorom wielu wrażeń. EURUSD, po przedpołudniowym lekkim wybiciu, powrócił w okolice poziomu otwarcia.

Po wczorajszej, spokojnej sesji, dziś możemy oczekiwać na rynku walutowym większej zmienności. A to za sprawą zaplanowanych odczytów makroekonomicznych: danych o inflacji konsumenckiej z Wielkiej Brytanii i producenckiej z Niemiec oraz wystąpień członków szwajcarskiego SNB i amerykańskiego FED. Inwestorzy krajowi powinni z pewnością zwrócić uwagę na zaplanowane na godzinę 14 odczyty z polskiej gospodarki: dane o produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej w kwietniu.

Reklama

Od rana, po publikacji protokołu z posiedzenia Banku Rezerw Australii, wczorajsze zniżki kontynuuje dolar australijski. Zgodnie z opublikowanym raportem RBA będzie prowadził luźną politykę monetarną (utrzymywał niskie stopy procentowe) jeszcze przez jakiś czas. RBA oczekuje osłabienia popytu na rynku pracy, inflacji zgodnej z założonym celem oraz wzrostu gospodarczego w najbliższych kwartałach poniżej trendu. Zgodnie z oczekiwaniami RBA spowolnienie w Chinach jest tylko tymczasowe. Kurs AUDUSD dodatkowo pogrążyły nieoficjalne informacje, o tym, że agencja ratingowa S&P może obniżyć rating Australii, jeśli rząd nie podejmie działań na rzecz zmniejszenia deficytu budżetowego. Jest to mało prawdopodobne, ale to kolejny element niepewności w tej gospodarczej układance. Perspektywy dla gospodarki Australii pogorszyły także ostatnio zniżkujące ceny żelaza, którego ceny pierwszy raz od dwóch lat znalazły się poniżej 100 USD. Nastrojów wobec dolara australijskiego nie zdołały poprawić także odczyty Indeksu wskaźników wyprzedzających Conference Board, który w marcu spadł do poziomu 0.0%, z 0.2% po korekcie z 0.3% w poprzednim miesiącu.

W ujęciu analizy technicznej kurs AUDUSD przełamał dzisiaj wsparcie na poziomie 0.9320, wyznaczone przez 61.8 proc. zniesienie Fibo fali spadkowej z przełomu 2013 i 2014 roku. Kurs wybił się tym samym dołem z trwającej od paru dni konsolidacji i jednocześnie kanału wzrostowego, w którym poruszał się od drugiej połowy stycznia. Najbliższe wsparcie znajduje się na poziomie 0.9246 - 23.6 proc. zniesieniu ostatniej, trwającej cztery miesiące fali wzrostowej. Kolejne ważne wsparcie to okolice 0.9140, czyli kolejne, 38.2 proc. zniesienie Fibo wspominanej wcześniej fali wzrostowej i 200-sesyjnej średniej kroczącej. Jeśli dzisiaj kurs powróci do wnętrza kanału wzrostowego, istnieje szansa na kontynuowanie trendu i podjęcie próby ataku na szczyty z pierwszej połowy kwietnia.

Dominik Murlak

Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A.

Dowiedz się więcej na temat: dolar australijski | waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »