Reklama

Dolar coraz mocniejszy

Na szerokim rynku obserwujemy umocnienie dolara. Coraz bliżej do cięcia programu QE3 i widać to coraz wyraźniej zarówno na rynku giełdowym, jak i walutowym. Przecenie względem dolara nie oparła się polska waluta, ale najbardziej widoczny trend obserwujemy na parze AUDUSD.

Dolar australijski znów traci na wartości

Pozycja krótka na AUDUSD była jedną z najlepszych okazji inwestycyjnych w ostatnich miesiącach. Kurs cały czas spada, a każdą korektę można wykorzystywać do zajmowania krótkich pozycji na tym instrumencie. Osłabienie lokalnej waluty jest gorąco wspierane przez szefa RBA Glenna Stevensa i nie inaczej było wczoraj, kiedy został opublikowany wywiad dla Australian Financial Review.

Bank centralny dokonywał w ostatnim czasie interwencji walutowych, z których korzyści, zdaniem prezesa "póki co nie przewyższyły kosztów". Stevens powiedział także wprost na jakim poziomie chciałby zobaczyć kurs AUDUSD - 0,8500; czyli ponad 400 pipsów od obecnych poziomów. AUDUSD zbliżyło się wczoraj do minimów z przełomu lipca i sierpnia i w najbliższym czasie poziomy te mogą zostać pokonane. RBA systematycznie próbuje osłabić swoją walutę, tak aby poprawić konkurencyjność gospodarki. Spadek inwestycji w sektorze wydobywczym i zastój w pozostałych sektorach gospodarki sprawia, że działania w ramach polityki monetarnej stały się dużo bardziej aktywne.

Reklama

Mieszane dane z USA

Wczoraj poznaliśmy dwa istotne odczyty z gospodarki amerykańskiej - sprzedaż detaliczną za listopad i cotygodniowe dane z rynku pracy. Sprzedaż pozytywnie zaskoczyła i była wyższa niż przed miesiącem i od konsensusu rynkowego. Amerykanie kupili w ubiegłym miesiącu dużo samochodów, benzyny czy materiałów budowlanych. Jest to kolejny znak poprawy sytuacji gospodarczej w USA i kolejny powód na cięcie QE3 w przyszłym tygodniu.

W chwili obecnej już 34 proc. ekonomistów ankietowanych przez Bloomberga oczekuje takiego ruchu, a jeszcze dwa tygodnie temu odsetek ten wynosił kilkanaście procent. Z drugiej strony rozczarował wczorajszy odczyt liczby wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, po świetnych danych z ubiegłego tygodnia. Tym razem po zasiłki dla bezrobotnych zgłosiło się 368 tys. i jest to najgorszy odczyt o 4 października. Dane były jednak zaburzone przez Święto Dziękczynienia, dlatego nie należy wyciągać z nich daleko idących wniosków.

Dziś w kalendarzu

Piątek powinien być spokojnym dniem na rynku. W kalendarium brak istotnych odczytów makroekonomicznych. Nas najbardziej interesuje inflacja CPI z Polski. Według naszej prognozy wzrost cen wyniósł w listopadzie 0,9 proc. rok do roku. Dane tradycyjnie nie powinny mieć przełożenia na notowania złotego. O godzinie 14.30 poznamy jeszcze dane o inflacji PPI ze Stanów Zjednoczonych.

Na wykresach:

EURUSD, D1 - po serii wzrostowych dni z rzędu przyszedł czas na lokalne odreagowanie i na wykresie pojawiła się pierwsza świeca spadkowa.

Jednakże ruch ten był spodziewany, ponieważ notowania poruszają się zgodnie z Teorią Elliotta i aktualnie tworzą prawdopodobnie korekcyjną falę czwartą. Wsparcia dla niej są wyznaczone przez zniesienia 23,6-38,2 proc. fali trzeciej oraz przez dolne ograniczenie w niebieskim kanale wzrostowym.

Jeśli miejsca te zdołają zatrzymać korektę, to oczekuje się powstania kolejnego ruchu wzrostowego. Tylko zejście poniżej zniesień 50-61,8 proc. mogłoby negować koncepcję wzrostową.

EURPLN, W1 - notowania pary EURPLN dotarły w tym tygodniu do kluczowego miejsca wsparcia, które już wcześniej było kilkakrotnie bronione i wynika z linii trendu poprowadzonej po minimach.

Z kolei jej geneza sięga grudnia 2012 roku i jest poprowadzona przez minimum z kwietnia 2013.

Jeśli zatem popyty na euro nadal będzie pojawiać się w tym rejonie, to można oczekiwać zwyżki nawet do 4,2176 lub do linii poprowadzonej po szczytach.

Dalsze wsparcie to 4,1577.

Mateusz Adamkiewicz, Daniel Kostecki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »