Reklama

Dolar łapie zadyszkę

Dolar ma w ostatnich dniach wyraźne kłopoty z dalszym umacnianiem się. Pomimo dość gołębiego wydźwięku ostatniego komunikatu Fed, amerykańska waluta nie zdołała w tym tygodniu wspiąć się na nowe tegoroczne szczyty. Szczególnie widoczne było to wczoraj w notowaniach pary EUR/USD. Pomimo słabych porannych wstępnych danych PMI ze strefy euro oraz bardzo dobrych popołudniowych odczytów z USA kurs EUR/USD zakończył dzień w miejscu zbliżonym do tego, w którym go rozpoczął.

Do dolara przestał drastycznie tracić nawet japoński jen, który po ustanowieniu szczytu w okolicach 119,00 wczoraj w nocy, dziś podczas azjatyckiej sesji osunął się nawet do poziomu 117,35. Wywołane było to słowami japońskiego ministra finansów, który stwierdził, że deprecjacja jena postępowała w ostatnim tygodniu w zbyt szybkim tempie.

Reklama

Po chwili dodał jednak, że to rynek powinien kształtować kurs, więc naszym zdaniem nie należy odczytywać jego wypowiedzi jako jakiejś szczególnej interwencji słownej. Wzmaga się za to popyt na polskiego złotego. EUR/PLN zbliżył się do dolnego ograniczenia konsolidacji, w której przebywa już od połowy października, a USD/PLN zawrócił w tym tygodniu z okolic 3,39 do 3,35.

Dzisiejszy kalendarz makroekonomiczny nie zapewnia zbyt wielu atrakcji. Na godz. 9:00 zaplanowane jest wystąpienie szefa EBC Mario Draghiego, a na 11:15 prezesa Bundesbanku Jensa Weidmanna. Prawdopodobnie nie odniosą się oni do polityki monetarnej, choć takiej ewentualności nie należy wykluczać.

Dane z Kanady jedyną atrakcją

Najwięcej emocji może przynieść, zaplanowany na godz. 14:30 odczyt inflacji z Kanady. Konsensus zakłada, że w październiku tempo wzrostu cen utrzymało się na poziomie z września i wyniosło 2,0 proc. w ujęciu rocznym. Jeżeli odczyt z Kanady okaże się wyższy od konsensusu, to w połączeniu z ostatnimi bardzo dobrymi danymi z rynku pracy, a także hamującymi spadkami cen ropy, może to stworzyć bardzo dobre otoczenie do umacniania się dolara kanadyjskiego. W kontekście czarnego złota warto odnotować, że bardzo silne zwyżki odnotował wczoraj kurs ropy typu WTI.

Niewykluczone, że tendencja ta zostanie podtrzymana dzisiaj, ponieważ w ostatnich tygodniach zaobserwować można piątkową prawidłowość w notowaniach tego surowca, polegającą na wzrostach w ostatnim dniu handlu w tygodniu. Zazwyczaj oznaczało to jednak zamykanie zyskownych krótkich pozycji, a obecnie sytuacja wygląda nieco inaczej, ponieważ w ujęciu tygodniowym ropa zyskuje nieco ponad 0,5 proc.

Błażej Kiermasz

Dowiedz się więcej na temat: waluty | tym

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »