Reklama

Dolar nabrał siły późnym popołudniem

Cóż za biologiczno-psychologiczne określenie, ale nie gorsze niż inne. Eurodolar zachował się dziś tak mianowicie, że ruszył na południe, tyle że dopiero po południu (nomen omen).

Jeszcze krótko po 15:00 wykres krążył ponad lokalnym wsparciem w rejonie 1,1315 - 1,1325. Później jednak opadł do 1,1290-95. Tym samym dolar się wzmocnił, euro straciło na wartości... a my pozostaliśmy w starej, dobrej konsolidacji, która obowiązuje od jesieni.

Dolar wzmocnił się prawdopodobnie pod wpływem dobrego odczytu ISM. Główny wskaźnik (dla sektora usług) wyniósł 59,7 pkt, a oczekiwano 57,2 pkt. Indeks aktywności biznesowej opiewał na 64,7 pkt przy prognozie wynoszącej 59,9 pkt. Z kolei wskaźnik PMI dla tego samego sektora opiewał na 56 pkt, co i tak było przejawem zwyżki m/m, choć nie aż do 56,2 pkt, na co liczono.

Reklama

Z drugiej strony, trzeba uczciwie przyznać, że w Strefie Euro (jako całości) oraz w Niemczech czy Francji odczyty PMI dla usług też nie były kiepskie w relacji do prognoz i trochę przebiły założenia. Niezła była też styczniowa dynamika sprzedaży detalicznej w Strefie Euro: +1,3 proc. m/m, +2,2 proc. r/r.

Ale mogło chodzić nie tylko o ISM w USA. Na przykład p. Rosengren z Fed zaprezentował pozytywne przewidywania gospodarcze na rok 2019: założył dalszą poprawę na rynku pracy, wzrost gospodarczy w pobliżu 2 proc. itd. Ocenił też, że w tym roku wiele rynków finansowych poprawiło swą kondycję.

GBP/EUR zaliczył maksima przy 1,1645-50, a także minima przy 1,1570, aktualnie mamy ok. 1,16. Ogólnie można rzec, iż od kilku dni euro się nieco wzmacnia, choć w relacji do początku roku wykres i tak jest wysoko - skoro początek stycznia wypadł w zakresie 1,10 - 1,12.

Polskie sprawy

Polskie, albo i polsko-brytyjskie. Polski rząd przestrzegł wczoraj, że znacznie wzrosło prawdopodobieństwo twardego brexitu. Konrad Szymański, wiceminister spraw zagranicznych, ocenił, iż mało prawdopodobne jest drugie referendum brexitowe. Twierdzi też, że nie ma obaw o los Polaków na Wyspach po brexicie, takim czy innym. Przypomnijmy, że 13 marca odbędzie się w parlamencie brytyjskim głosowanie, w czasie którego posłowie będą debatować nad no-deal brexitem lub opóźnieniem procedury wyjścia. Formalnie, GB powinna opuścić UE w nocy z 29 na 30 marca.

GBP/PLN ma podobny kształt jak GBP/EUR: na początku roku był nisko (ok. 4,75), teraz jest wysoko (4,9845), ale niżej niż w maksimach sprzed kilku dni, gdy było 5,0550. Na EUR/PLN mamy 4,2955, czyli wgłębiamy się w dawną konsolidację. Na USD/PLN jest 3,8015. Tu generalnie od paru dni złoty traci do dolara.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »