Reklama

Dolar odbuduje pozycję?

Podczas czwartkowej sesji na rynku głównej pary walutowej dolar wobec euro odzyskał nieco utraconego po posiedzeniu Fed pola. Kurs EURUSD powrócił w okolice 1,065-1,068 po tym jak w reakcji na usunięcie z komunikatu podsumowującego marcową decyzję amerykańskiego banku centralnego fragmentu mówiącego o cierpliwości w kontekście podwyżek stóp procentowych euro wzrosło ponad 1,103 dolara.

Choć za oceanem furtka do zacieśnienia polityki monetarnej w 2015 została otworzona wciąż nie ma pewności, kiedy do niej dojdzie. Nadal część rynku prognozuje, że stopy wzrosną w czerwcu (wskazując przede wszystkim na dobrą sytuację na rynku pracy w USA), inna część graczy liczy zaś na wrzesień (zwracając uwagę na wyrażone - choć może nie wprost - obawy Fed o wywołanie dalszej niepożądanej aprecjacji dolara wobec głównych walut). Jedno jest teraz pewne analiza danych makroekonomicznych napływających z USA stanie się znacznie dogłębniejsza.

Reklama

W czwartek poznaliśmy kolejne tygodniowe dane z rynku pracy w USA. Raport okazał się neutralny z punktu widzenia polityki Fed.

Choć publikacja wskazała na lepszy o jeden tysiąc wynik za ub. tydzień niż oczekiwał tego rynek, to jednocześnie pokazała, że dane sprzed dwóch tygodniu zrewidowane zostały w górę (więcej podań o zasiłek dla bezrobotnych) też o jeden tysiąc. W rezultacie doszło do nieznacznego podniesienia średniej czterotygodniowej. Ponadto znacznie wyższy od oczekiwanego i przewyższający ostatnie wyniki okazał się natomiast amerykański C/A za 4q14. Opublikowane z kolei wskaźniki nastrojów Fed Filadelfia i wyprzedzający koniunktury wyniosły odpowiednio 5,0 i 0,2%. W sumie dane nie wniosły nic nowego do ogólnego obrazu gospodarki amerykańskiej.

Tymczasem gołębi wydźwięk marcowego posiedzenia Fed wraz z decyzją banku centralnego Szwajcarii o pozostawieniu kosztu pieniądza na niezmienionym poziomie umocniły franka szwajcarskiego wobec euro do poziomu 1,053 (spadek kursu EURCHF o ponad. 1,5%). Podczas czwartkowego posiedzenia bank utrzymał poziom dla 3-miesięcznej stopy LIBOR we franku w przedziale od minus 1,25% do minus 0,25%. Jednocześnie jednak zadeklarowano, że w miarę potrzeb SNB pozostanie aktywny na rynku walutowym, gdyż w jego opinii szwajcarski frank jest mocno przewartościowany.

Szwajcarzy bronili kursu swojej waluty od września 2011 roku (wyznaczając poziomom 1,20 na EUR/CHF jako najniższy bezpieczny dla szwajcarskiej gospodarki), kiedy w związku z zawirowaniami na rynkach finansowych (niepewnością co do wypłacalności Grecji, a także obniżeniem ratingu USA) inwestorzy przerzucali swoje oszczędności z innych walut na franki. Obrony kursu EURCHF SNB zaprzestało 15 stycznia br.

Na dniach będzie można przeczytać w obecnie przygotowywanym przez nas raporcie specjalnym dot. kursu EURCHF, że bieżący kurs równowagi pary znajduje się w okolicach 1,05-1,08. Biorąc pod uwagę strukturę, równowaga handlu zagranicznego wskazuje, że szwajcarska gospodarka jest w stanie bez większych problemów utrzymywać swoją konkurencyjność przy kursie EURCHF zbliżonym do parytetu. Utrzymywanie się pary powyżej poziomu parytetowego wynika przede wszystkim z odziaływania równowagi rynków finansowych. Do końca 2015 roku spodziewamy się powolnej aprecjacji kursu EURCHF w kierunku poziomu 1,08.

W kraju, po przedpołudniowym spadku pary EURPLN poniżej wsparcia na 4,11 będącym opóźnioną (ze względu na różnice czasowe) reakcją rynku na wynik marcowego posiedzenia Fed podczas czwartkowej sesji amerykańskiej doszło do odreagowania i powrotu euro chwilami w okolice 4,14 PLN.

Emocje po Fed już opadły i "życie toczy się dalej". W piątek nie spodziewamy się istotnej zmiany nastrojów. Brak publikacji ważnych danych i brak innych wydarzeń makroekonomicznych powinno stabilizować pary EURUSD i EURPLN w okolicach obecnych poziomów.

Joanna Bachert

- Odreagowanie po Fedzie

Czwartek przyniósł lekkie odreagowanie po drastycznych spadkach dochodowości wyzwolonych przez środową konferencję Fed. Inwestorzy urealniali wycenę długu, wkomponowując w swoje decyzje, nieco zignorowaną w środę informację, że usunięcie frazy o "cierpliwości" jednak otwiera drogę do obniżek stóp w czerwcu. Jednocześnie krzywa amerykańska kontynuowała spłaszczanie. Dyskontowała w ten sposób utrzymanie się wysokiego prawdopodobieństwa podwyżek stóp w drugiej połowie bieżącego roku, przy jednoczesnym dyskontowaniu mniej agresywnego scenariusza w dłuższym horyzoncie.

Wskutek tego rentowności amerykańskich papierów wzrosły o 6 pb. w krótkim końcu krzywej i 4 pb. w długim końcu, po tym jak dzień wcześniej spadki wyniosły 11 pb. w krótkim końcu i 13-14 w długim. Publikowane w ciągu dnia dane z rynku pracy oraz wskaźnik Conference Board nie miały istotnego wpływu na papiery skarbowe. Niemiecki dług również odreagowywał wzrosty rentowności po środowych spadkach. Tutaj skala ruchu była jednak istotnie mniejsza i wyniosła symboliczny 1 pb.

Krajowe papiery podążyły w czwartek za zmianami na rynku dolarowym.

W ciągu dnia rentowności spadały gwałtownie, ściągając poziom 10-latka 13 pb. poniżej środowego zamknięcia. Jednak po południu wzrosty dochodowości papierów amerykańskich pociągnęły za sobą dług złotowy. W konsekwencji krzywa naszych skarbówek zamknęła się w środku i długim końcu krzywej 10 pb. poniżej środy, zaś krótki koniec wylądował 2 pb. niżej d/d. Inwestorzy zignorowali jedyny news krajowy, którym była publikacja marcowych minutes RPP. Reakcja ta była całkiem racjonalna, zważywszy na brak jakichkolwiek nowych informacji w relacji do tego czego mogliśmy dowiedzieć się z marcowego komunikatu i konferencji.

Na rynku FRA obserwowaliśmy racjonalizację wycen dłuższych kontraktów, gdzie oczekiwanie pierwszej podwyżki stóp przesunęło się z czerwca na lipiec 2016 roku.

W piątek spodziewamy się kontynuacji rozpoczętej w czwartek po południu korekty rentowności w górę. Za takim scenariuszem przemawiać będzie dalsza racjonalizacja oczekiwań rynku, co do zachowanie Fed (czyli powrót do wyceny prawdopodobieństwa podwyżek stóp w czerwcu w okolice 50%-60%).

Wśród wiadomości z kraju warto zwrócić uwagę na dane o koniunkturze w sektorze przedsiębiorstw, które powinny potwierdzić kontynuację wzrostu aktywności we wszystkich branżach.

Kolejny tydzień rozpocznie się od publikacji wstępnych danych PMI z Eurostrefy. Naszym zdaniem potwierdzą one wzrost aktywności w Eurostrefie na przełomie I kw i II kw. Sądzimy, że będzie to w umiarkowanie negatywny sposób wpływać na krajowe papiery skarbowe.

Konrad Soszyński

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »