Reklama

Dolar po cztery złote jawi się jako tani

Nad ranem eurodolar oscyluje w okolicach poziomu 1,1050. Jak na ostatnie dni, nie jest to nawet tak niski poziom. W każdym razie mogą być wstępnie pewne problemy z powrotem ponad linię 1,11 - chyba że ze strony Fed napłynie dość czytelny komunikat, że podwyżka stóp znów się oddala, tym razem na fali obaw wywołanych brytyjskim referendum.

Wskaźniki ekonomiczne stały się w ostatnich dniach mniej istotne, niemniej można wspomnieć, że poznamy dziś np. dane o dochodach i wydatkach Amerykanów oraz indeks PCE Core (wszystko to o 14:30), jak też i indeks podpisanych umów kupna domów (o 16:00). W programie także wskaźniki koniunktury gospodarczej dla strefy euro (o 11:00, ale raczej nie wpłyną one na waluty) tudzież niemieckie dane o inflacji CPI i HICP za czerwiec (o 14:00).

Na GBP/USD notujemy 1,3315, na GBP/EUR jest 1,2050. Rentowność 10-letnich obligacji niemieckich sytuuje się na ujemnym poziomie -0,105 proc., acz lekko rośnie. Analogiczne papiery amerykańskie mają rentowność 1,46 proc.

Reklama

Co w Polsce?

Nie ma dziś danych makro z Polski, a złoty będzie pod wpływem czynników globalnych. Minister Mateusz Morawiecki pojawił się na konferencji ABSL w Katowicach (ABSL to Związek Liderów Sektora Usług Biznesowych), gdzie z jednej strony bronił koncepcji rządowych (takich jak np. hipotetyczna repolonizacja sektora bankowego), ale z drugiej - trochę je moderował, starając się, by nie przylgnęło do nich jakieś złe odium. Była w każdym razie mowa o większym usamodzielnieniu polskiej gospodarki oraz o specyfice różnych jej gałęzi, jeśli chodzi o udział polskiego i zagranicznego kapitału.

Na waluty jednak nie powinno to wpłynąć. USD/PLN sytuuje się przy 4,00 - i jak na ostatnie dni oznacza to dość taniego dolara i relatywnie mocnego złotego. Taki czas nam nastał, niestety - a już zejścia do 3,98 to prawdziwy luksus. Oczywiście w dłuższym terminie złoty może odzyskać jeszcze więcej, ale w przypadku jakiejś paniki czy przeceny mamy zakreślone (w ostatni piątek) nawet wartości rzędu 4,12 i więcej.

Na EUR/PLN jest aktualnie 4,4280, to również jest cokolwiek pośredni kurs. Rentowność polskich obligacji 10-letnich sytuuje się przy 3,068 proc. GBP/PLN jest przy 5,3320 - tu oczywiście złoty jest stroną, która zyskała na ostatnich przetasowaniach, ale już frankowicze z kursem 4,0850 mają gorzej.

Tomasz Witczak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »