Reklama

Dolar powstrzymuje euro

Wczorajsze zawirowania wywołane przez niespodziewaną podwyżkę stóp procentowych w Chinach nie zaniepokoiło inwestorów na długo.

Wkrótce po decyzji powrócili do kupowania wspólnej waluty. Również gorsze dane z Niemiec miały krótkoterminowe oddziaływanie na kurs. Jednak podjęcie decyzji przez Ludowy Bank Chin ostatniego dnia chińskiego święta odłożyło reakcje tamtejszych rynków finansowych w czasie. Dlatego też, gdy tylko gracze z Kraju Środka powrócili na rynki dolar znów zyskał na wartości. Podobnie jak wczoraj wspomogły go w tym także kolejne dobre wyniki amerykańskich parkietów. Dziś od rana wspólna waluta powoli odrabia wczorajsze wieczorne osłabienie i kształtuje się na poziomie 1,3650, choć na szybszy wzrost nie pozwala jej siła amerykańskiej waluty. Dlatego na jej dzisiejszy kształt znów w dużej mierze będą miały wpływ informacje spływające z rynku, bo kalendarium nadal pozostaje puste.

Reklama

Sprawdź bieżące notowania walut na stronach Biznes INTERIA.PL

Wczorajsze popołudniowe umocnienie się dolara wobec euro wpłynęło także na zachowanie par złotowych. Kurs USD/PLN wzrósł do poziomu 2,8555, a EUR/PLN spadł do 3,8820. Taki stan jednak nie utrzymał się długo i kursy powróciły do średnich poziomów z całego wczorajszego dnia. Dziś z rana złoty deprecjonuje się wobec obu głównych walut. O godzinie 8:40 za dolara płacono 2,8565 złotego, a za wspólną walutę 3,8930. Takie zachowanie mogły wywołać wypowiedzi członka Rady Polityki Pieniężnej Jerzego Hausnera i Mirosława Gronickiego, doradcy prezesa NBP, którzy powiedzieli, że bezpieczny scenariusz dla naszego kraju to równoległe zacieśnianie polityki fiskalnej i monetarnej. Podwyżka tej drugiej nie dziwi, gdyż jest związana z napływającą zza granicy falą inflacji wywołaną drożejącą żywnością i surowcami. Jednak zacieśnianie tej pierwszej może wywołać ograniczenie dynamiki gospodarczej. Inwestorów mogło także odstraszyć przekonanie Hausera i Gronickiego o przekroczeniu przez polski deficyt finansów publicznych 8% PKB i wzrost w związku z tym prawdopodobieństwa wpadnięcia przez Polskę w pułapkę zadłużeniową. Z drugiej jednak strony pojedyncze wyższe wybicia w większości przypadków są przez rynek w miarę szybko redukowane.

Michał Mąkosa

Pobierz za darmo: program PIT 2010

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »