Reklama

Dolar pozostaje w korekcie

Mimo serii dobrych danych z amerykańskiej gospodarki, dolar wciąż pozostaje w korekcie. Wczoraj lepiej od oczekiwań wypadły dane z rynku nieruchomości oraz regionalny indeks koniunktury w jednym z największych ośrodków przemysłowych w USA - Fed z Filadelfii. Ponadto na wyższym poziomie niż oczekiwano ukształtowała się inflacja za październik, a liczba wniosków o zasiłek dla bezrobotnych, choć nieco niższa od konsensusu pozostała w okolicach poziomów przedkryzysowych.

Dane te więc potwierdziły dalszą poprawę już i tak relatywnie dobrej koniunktury w USA, a co za tym idzie podtrzymały perspektywę zacieśnienia polityki pieniężnej przez Rezerwę Federalną. Dziwić więc może reakcja na rynku walutowym, gdzie amerykański dolar pozostawał pod presją deprecjacyjną. Rynkowa niechęć do otwierania długich pozycji na USD zwiastować może przedłużenie okresu jego słabości. Niemniej jednak w dłuższym terminie jedynie wyraźne załamanie koniunktury, mogłoby sprowokować członków Fed do zmiany planów odnośnie podwyżek stóp procentowych, a co za tym idzie wywołać trwalsze osłabienie amerykańskiego dolara.

Reklama

Obecnie jednak kolejne dane makro wskazują, że gospodarka nie zwalnia tempa, dlatego też podtrzymuje swoje zdanie, że ewentualne korekty siły dolara wykorzystywać należy do odnawiania długich pozycji - zwłaszcza wobec euro, gdzie dane makro (jak wczorajsze spadki indeksów PMI) wskazują na zupełnie odmienne perspektywy dla gospodarki oraz działań władz monetarnych.

Wczoraj głos w sprawie notowań jena zabrał minister finansów Japonii - Taro Aso. Powiedział on m. in., że ostatnie osłabienie japońskiej waluty było zbyt szybkie, a nagłe zmiany kursu nie są mile widziane. Zaznaczył jednak, że to od rynku zależy ustalanie kursu, a władze Japonii nie planują interwencji na rynku walutowym. Mimo to jen od wczoraj zyskuje na wartości. Kurs USDJPY powrócił poniżej 118. W obliczu luzowania polityki pieniężnej przez Bank Japonii, cały czas jednak utrzymuje się presja na osłabienie jena. Najbliższy silny opór na USDJPY znajduje się w okolicach 120 - 121.

Na dziś nie ma zaplanowanych wielu ważnych wydarzeń, dlatego też zmienność na rynku walutowym powinna być relatywnie niska.

Największą uwagę powinny przykuć wystąpienia publiczne prezesa EBC Mario Draghiego (początek o godzinie 9:00) oraz prezesa Bundesbanku Jensa Weidmana (początek 11:15). Przemawiać oni będą jednak na Europejskim Kongresie Bankowym, gdzie prawdopodobnie znacznie mniej uwagi zostanie poświęcone polityce pieniężnej niż to miało miejsce np. w poniedziałek, kiedy to Mario Draghi powiedział, że działania EBC mogą zostać rozszerzone o zakup obligacji rządowych. Z danych makro natomiast dziś największą uwagę powinien przykuć odczyt inflacji CPI za październik w kanadzie (14:30).

Kurs EURUSD stabilizuje się pod oporem na 1.2575. Skuteczna obrona linii trendu spadkowego powinna sprowadzić notowania z powrotem w okolice minimów z tego tygodnia (1.2450). Najbliższe opory po ewentualny wybiciu wspomnianej linii trendu znajdują się natomiast na 1.2615 i 1.2680.

Szymon Zajkowski, Zespół mForex

Dowiedz się więcej na temat: waluty

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »