Reklama

Dolar ruszył w górę

Brak zdecydowania widoczny wczoraj po południu po lepszych danych nt. sprzedaży detalicznej w USA za grudzień, mógł wzbudzić obawy, iż dla rynku ważniejsze będą publikacje regionalnych indeksów aktywności z Nowego Jorku (dzisiaj) i Filadelfii (jutro).

Zwłaszcza, że sroga zima zwiększa ryzyko słabszego odczytu za styczeń, co tym samym mogłoby zacząć rzutować na gorsze postrzeganie całego I kwartału. Jednak dość "jastrzębie" słowa dwóch członków FED, jakie padły wieczorem (zdaniem Charlesa Plossera FED powinien całkowicie wyjść z QE3 najpóźniej do później jesieni, a w opinii Richarda Fishera jak najszybciej), a także poprawiające się perspektywy pogodowe w USA, sprawiły, że podczas handlu w Azji dolar wyraźnie odbudował swoją pozycję. Efektem jest wyjście dzisiaj rano indeksu BOSSA USD ponad poziom 69 pkt. To mocny sygnał, który potwierdza, że zaczynamy wyraźniejszy ruch na amerykańskiej walucie.

Reklama

Nieco słabsze dane z Niemiec - PKB w 2013 r. wzrósł o 0,4 proc. wobec szacowanych 0,5 proc., co daje 0,25 proc. szacunku zwyżki w IV kwartale - jakie napłynęły dzisiaj rano, stały się dodatkowym pretekstem do przeceny wspólnej waluty. W efekcie EUR/USD definitywnie naruszył wskazywane w ostatnich komentarzach okolice ważnego wsparcia na 1,3625-45, co teoretycznie otwiera drogę do testowania czwartkowego minimum na 1,3547 i próby zejścia niżej do końca tygodnia. Silne wyprzedanie na krótkoterminowych układach, a także fakt południowych publikacji z USA daje jednak szanse na krótkoterminowe odreagowanie do górnego ograniczenia wspomnianego rejonu 1,3625-45. A z danych makro poznamy o godz. 14:30 wspomniany już indeks NY FED Mfg., który jest szacowany w styczniu na poziomie 3,75 pkt. wobec 0,98 pkt. w listopadzie, oraz inflację producencką za grudzień. Później mamy wystąpienia Charlesa Evansa (godz. 18:50) i Dennisa Lockharta z FED (godz. 23:20) i po drodze publikacja okresowego raportu nt. kondycji gospodarki w postaci średniej z poszczególnych dystryktów FED, czyli Beżowej Księgi (godz. 20:00). Jeżeli słowa Evansa będą zbliżone do tego, co mówili do tej pory Lockhart, Plosser i Fisher na temat QE3, to dolar może zyskać.

Na wykresie BOSSA USD widać, że definitywnie odbiliśmy się od strefy wsparcia 68,50-68,70 pkt., a naruszenie 69 pkt. potwierdza, że zaczynamy budować nową falę wzrostową, która być może potrwa parę tygodni. Dobrze to widać na tygodniowym ujęciu tego indeksu.

Mocny dolar może sprawić, że para USD/CAD przetestuje psychologiczną barierę 1,10. Nie oznacza to jednak, że będziemy iść nadal tak gwałtownie do góry, jak w ostatnich dniach. Rośnie ryzyko korekty, której celem byłyby okolice 1,0825-40, czyli to co obserwowaliśmy na otwarciu tego tygodnia. Być może pretekstem będzie jakiś sygnał z Banku Kanady, chociaż kalendarz zaplanowanych publikacji na najbliższe dni jest pusty (teoretycznie Stephen Poloz dał ostatnio do zrozumienia, że CAD nie jest przedmiotem troski Banku, ale nic nie wiadomo).

Marek Rogalski - Główny analityk walutowy DM BOŚ

Dowiedz się więcej na temat: Gora

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »