Reklama

Dolar słaby do szerokiego rynku

Wczorajszy dzień przyniósł kolejną wyraźną falę osłabienia dolara. Powodów takiego zachowania wymienia się wiele, jednak za najbardziej przekonywujący należy uznać oddalająca się perspektywę podwyżek stóp procentowych w USA, ze względu na brak presji na wzrost wynagrodzeń, który pokazały ostatnie dane z rynku pracy.

. Pytanie jednak dlaczego rynek reaguje na te dane z tak wyraźnym opóźnieniem? W tym miejscu wytłumaczeniem mogą być rosnące obawy o rewizję w dół słabego odczytu amerykańskiego PKB za pierwszy kwartał, co mogłoby już wyraźniej wpłynąć na tempo wzrostu w całym 2014 roku. O ile siła funta i euro w stosunku do dolara ma jak najbardziej uzasadnienie w obecnej sytuacji makroekonomicznej, to dziwić może umocnienie jena oraz dolara australijskiego. Wczorajsze dane PMI ze Strefy Euro oraz bardzo dobre odczyty z hiszpańskiego rynku pracy dały wczoraj impuls do wyjścia EURUSD powyżej 1.3900, zgodnie z naszymi poniedziałkowymi oczekiwaniami. Spadały również rentowności obligacji krajów południa, co pokazuje, że inwestorzy coraz bardziej wierzą w poprawę sytuacji w Strefie Euro. Powoduje to także, że presja na działanie ze strony Europejskiego Banku Centralnego jest wyraźnie mniejsza niż jeszcze miesiąc wcześniej, a perspektywa wprowadzenia europejskiego programu QE wydaje się coraz to bardziej odległa.

Reklama

Dobre dane z Wielkiej Brytanii, gdzie indeks PMI dla sektora usług powrócił do wzrostów wynosząc 58.7 pkt, pokazują, że perspektywy dla brytyjskiej gospodarki są wyśmienite, co potwierdzają również ankiety przeprowadzane przez CBI, pokazujące najlepsze od ponad dekady nastroje. Mało prawdopodobne wydaje się jednak trwałe wybicie GBPUSD powyżej 1.7040, gdzie znajduje się istotny poziom oporu. Z wczorajszych wydarzeń warto odnotować interwencję słowna ze strony prezesa Banku Nowej Zelandii Glena Wheelera, który stwierdził, że obecnie NZD pozostaje wyraźnie przewartościowany. Poprzedziło to publikacje dość mieszanych danych z rynku pracy w Nowej Zelandii, co złożyło się na wyraźny odwrót na NZDUSD.

W dzisiejszym kalendarzu makro nie znajdziemy zbyt wielu istotnych wydarzeń i rynek będzie skupiał uwagę na jutrzejszych posiedzeniach ECB oraz BoE. Warto z pewnością zwrócić uwagę na dzisiejsze wystąpienie Janet Yellen w kongresie, gdyż rynek może być obecnie szczególnie wrażliwy na każde sygnały dotyczące perspektywy podwyżek stóp procentowych. W nocy ze środy na czwartek poznamy dane z rynku pracy w Australii oraz chiński bilans handlowy, co może stanowić zagrożenie dla rozbudowywanych w ostatnich dniach wzrostach AUDUSD.

Technicznie na EURUSD handel przesunął się po raz kolejny do góry i obecnie należy oczekiwać pozostawania pomiędzy 1.3900/1.3880 a 1.3965 gdzie znajduje się tegoroczny szczyt. Dzisiejsze wystąpienie Janet Yellen może jednak doprowadzić do pewnego cofnięcia. Nie ulega jednak wątpliwości, że to nie sytuacja techniczna będzie kluczowa w najbliższych dniach.

Kamil Maliszewski, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »