Reklama

Dolar stara się odrabiać straty

Dolar stara się odrabiać dziś nieco z wczorajszych strat. Kurs EUR/USD ponownie schodzi poniżej poziomu 1,27. Amerykańska waluta umacnia się dziś w stosunku do wszystkich pozostałych z grona G-10. USD/PLN jest w ostatnich dniach dość zmienny, jednak cały czas oscyluje wokół poziomu 3,30, natomiast kurs EUR/PLN zbliża się do 4,20

Na uwagę zasługuje siła dolara australijskiego, który był wczoraj drugą najsilniejszą walutą w grupie G-10, a dziś jako jedyny z tego grona traci wobec swojego amerykańskiego odpowiednika mniej niż 0,1 proc. Jest to pokłosie wczorajszej obniżki stopy repo przez Ludowy Bank Chin, która może sygnalizować zbliżające się luzowanie warunków monetarnych w Państwie Środka. O godz. 10:30 opublikowana zostanie inflacja z Wielkiej Brytanii za wrzesień. Konsensus zakłada jej spadek z 1,5 proc. r/r do 1,4 proc.

Reklama

Oznaczałoby to najniższy poziom od 5 lat. Wydaje się to bardzo prawdopodobne, szczególnie biorąc pod uwagę bardzo niskie ceny ropy naftowej. Surowiec ten stara się obecnie uformować dno w swoich notowaniach, jednak należy pamiętać, że od szczytu w czerwcu zniżki wynoszą już blisko 20 proc. W samym październiku kurs ropy WTI spadł o niemal 10 proc. Wczorajszy wieczór przyniósł silną przecenę na amerykańskich rynkach akcji. S&P 500 zakończył dzień na ponad 1,5 proc. minusie, a całość tych spadków miała miejsce między 20:00 a 22:00. Indeks znalazł się na najniższym poziomie od maja tego roku.

Słabe dane ze strefy euro

O 11:00 poznamy dwie istotne publikacje ze strefy euro: październikowy indeks ZEW dla Niemiec oraz produkcje przemysłową z Eurolandu za sierpień. Wydaje się, że oba te odczyty mogą nie wypaść zbyt obiecująco. Konsensus zakłada spadek nastrojów niemieckich analityków z 6,9 pkt. do 0,0 pkt., czyli granicznej wartości rozdzielającej oczekiwania co do rozwoju i kurczenia się gospodarki. Warto także zauważyć, że indeks ZEW w tym roku tylko spada. Produkcja przemysłowa ma natomiast według oczekiwań spaść odpowiednio o 0,9 proc. r/r i 1,6 proc. m/m. Opublikowana przed tygodniem produkcja przemysłowa z Niemiec odnotowała bardzo wyraźne spadki zarówno w ujęciu miesięcznym, jak i rocznym, co może przełożyć się na jeszcze słabsze od zakładanych odczyty z całej strefy euro.

Sporządził:

Błażej Kiermasz

Departament Analiz

DM TMS Brokers S.A.

Dowiedz się więcej na temat: dziś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »