Reklama

Dolar trzyma fason

Rozczarowujące dane ADP, którego zdaniem w gospodarce przybyło w kwietniu jedynie 156 tys. etatów w sektorze prywatnym (aż o 40 tys. mniej niż sądzono) dały w pierwszym momencie mocny pretekst do osłabienia dolara.

Inwestorzy spojrzeli jednak na kolejne publikacje. I tak - deficyt handlowy zmalał w marcu do 40,4 mld USD z 46,96 mld USD po korekcie w lutym, a koszty pracy wzrosły w I kwartale aż o 4,1 proc. k/k wobec 2,7 proc. k/k w poprzednim okresie, przy mniejszym niż zakładano spadku wydajności (bo o 1,0 proc. k/k). To sprawia, że warto będzie obserwować piątkowe dane Departamentu Pracy pod kątem wzrostu stawki godzinowej. Z kolei odczyt ISM dla usług nie powielił sytuacji z poniedziałku (słabość w przemyśle) i poszedł w kwietniu w górę do 55,7 pkt. z 54,5 pkt. w marcu. Na uwagę zasługuje wzrost subindeksu cen płaconych do 53,4 pkt. z 49,1 pkt. (podobnie jak dla przemysłu), ale i też zaskakująco dobrze prezentuje się subindeks nowych zamówień (skok do 59,9 pkt. z 56,7 pkt.), czy też zatrudnienia (zwyżka do 53 pkt. z 50,3 pkt.). Dzisiaj poznaliśmy też dane nt. zamówień dla fabryk, które w marcu wzrosły o 1,1 proc. m/m wobec spadku o 1,9 proc. m/m w lutym.

Reklama

Marek Rogalski

Dowiedz się więcej na temat: nietrzymanie

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »