Reklama

Dolar zmiennym jest

W kontekście opublikowanego wczoraj wieczorem przez Wall Street Journal wywiadu z szefem FED w Atlancie, który zaskoczył rynki dając do zrozumienia, że wrześniowy termin podwyżki stóp procentowych pozostaje w grze, a kluczowym z determinantów będzie rynek pracy, dzisiaj rynek otrzymał opinię innego przedstawiciela "centrum", wiceprezesa FED, Jerome Powella.

Ten nie chciał już optować za konkretnym terminem, ale podtrzymał znaczenie danych z rynku pracy dla pierwszej decyzji o zacieśnieniu polityki. Tymczasem dane, jakie napłynęły na rynek o godz. 14:15 nieco rozczarowały. Według wyliczeń firmy ADP w sektorze prywatnym przybyło zaledwie 185 tys. nowych etatów w lipcu, a dane za czerwiec zostały zrewidowane w dół do 229 tys. z 237 tys. Tymczasem szacunki mówiły o 215 tys. Czy to oznacza możliwe rozczarowanie piątkowymi danymi Departamentu Pracy? Wiążąc to z ostatnimi wypowiedziami przedstawicieli FED oznaczałoby zmianę nastawienia rynku względem wrześniowego terminu podwyżki stóp. Nastroje poprawił jednak odczyt indeksu ISM dla usług o godz. 16:00, który okazał się zaskakująco dobry. Jego wartość wyniosła 60,3 pkt., podczas gdy spodziewano się, że nie ulegnie on zmianie (56 pkt.). Jednocześnie mocno w górę poszedł subindeks zatrudnienia - do 59,6 pkt. z 52,7 pkt. - co ma znaczenie zwłaszcza w sytuacji, kiedy uwaga skupia się na rynku pracy. Tym samym publikowane dzisiaj o godz. 14:30 dane nt. deficytu handlowego w czerwcu nie miały już takiego znaczenia - chociaż był on o 2,9 mld USD wyższy, niż w maju.

Reklama

Zmienność na dolarze może się jednak utrzymać. Reakcja na piątkowe dane Departamentu Pracy pozostaje zagadką. Niemniej na razie siła dolara jest wyraźna, a rynek po korekcie szybko powraca z głównym trendem. Z tego rytmu wybiły się dzisiaj relacje "zielonego" z funtem (to nie dziwi przed jutrzejszym "super-czwartkiem"), koroną norweską (ropa próbuje odbijać), oraz dolara kanadyjskiego (otrzymaliśmy zaskakująco dobre dane nt. bilansu handlowego Kanady za czerwiec).

Na EUR/USD utrzymany został trend spadkowy - tym samym ruch korekcyjny w górę, który doprowadził do testowania okolic 1,0936, został szybko "zgaszony". Trzeba jednak odnotować, że docieramy w rejon mocnej strefy wsparcia 1,0820-60, co może prowokować częstsze próby odbicia przy zbliżaniu się w te okolice. Pytanie, czy kluczowego rozstrzygnięcia nie przyniosą piątkowe dane Departamentu Pracy...

Marek Rogalski

Dowiedz się więcej na temat: była

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Finanse / Giełda / Podatki
Bądź na bieżąco!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie.
Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj biznes.interia.pl lub zobacz instrukcję »